Co robią konsultanci dla swoich pacjentów?

Wielu z konsultantów nie robi nic, by poprawić dostęp do nowych terapii dla pacjentów - uważa prof. Krzysztof Warzocha, dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie. Mówiąc o zapewnieniu dostępu do innowacyjnych, drogich terapii profesor uważa, że brakuje przepływu informacji między środowiskiem konsultantów, a instytucjami takimi jak Agencja Oceny Technologii Medycznych czy NFZ. - Konsultanci powinni wyprzedać pewne działania i informować obie instytucje rok przed prawdopodobną rejestracją nowego leku w danym wskazaniu, o potrzebie sfinansowania terapii dla określonej populacji pacjentów. Powinni też ocenić, jakie mogą być konsekwencje natury finansowej refundowania takiego leku.

Trudno się dziwić, że płatnik nie będzie w stanie finansować wszystkich nagle pojawiających się nowych, bardzo drogich terapii celowanych. Urzędnicy nie są w stanie tego przewidzieć, a konsultant często nie robi nic, by takie informacje wcześniej dostarczyć.

Tymczasem terapia celowana rzadko kiedy jest terapią ratującą życie. Potrzeba jej stosowania nie pojawia się z dnia na dzień. Dlatego zespół konsultantów w danej dziedzinie powinien informować płatnika i AOTM na bieżąco o kolejnych danych pojawiających się na temat innowacyjnego leku. Nie można na końcu stawiać pod ścianą nie tylko pacjentów, ale i instytucji, która wykłada na to leczenie pieniądze.

Przede wszystkim zaś funkcja konsultanta nie powinna być przypisana tylko do jednej osoby. Konsultanci nie są urzędnikami ministra zdrowia, jedynie są przez niego mianowani. Konsultantem jest najczęściej kierownik kliniki czy szpitala, który jeździ na konferencje i jest „bombardowany“ informacjami o nowościach przez firmy farmaceutyczne. To nie jest osoba myśląca w sposób całkowicie niezależny.

Dlatego powinny istnieć grupy konsultantów w poszczególnych dziedzinach, kreujące politykę lekową z wyprzedzeniem.

Prosty przykład. Nikt nie zwrócił uwagi, nawet konsultant, że w ciągu dwóch lat na terenie województwa mazowieckiego zamknięto 60 proc. poradni hematologicznych. Szpitalom nie opłacało się prowadzić niedochodowych ambulatoriów. Czy wtedy chociaż jeden z konsultantów zareagował? Kazali nam tylko stworzyć listę pacjentów oczekujących, jakby to miało załatwić problem.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH