Ciąg dalszy sporu o refundację leków dla diabetyków

Refundacja nowych leków na cukrzycę z grupy tzw. inkretynowych może być ustalona na takich warunkach, by nie obciążać budżetu państwa, a mogłaby przynieść korzyści społeczeństwu - oceniają diabetolodzy.

Eksperci odnoszą się do argumentów, którymi Ministerstwo Zdrowia tłumaczy brak leków inkretynowych na nowych wykazach refundacyjnych. Zgodnie z najnowszymi zapowiedziami resortu, znowelizowane listy mają się ukazać w październiku.

Przypomnijmy, że 11 sierpnia, po opublikowaniu projektu wykazów przez MZ, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego prof. Leszek Czupryniak wysłał do minister Ewy Kopacz list otwarty, z prośbą o uwzględnienie potrzeb ponad 2- milionowej grupy chorych na cukrzycę w Polsce.

Piotr Olechno rzecznik MZ poinformował, że leki inkretynowe nie znalazły się w nowych wykazach refundacyjnych "ze względu na m.in.: wysoki koszt inkrementalny terapii". Rzecznik wymieniił także "wysoką cenę oraz brak wiarygodnych dowodów na różnice skuteczności w zakresie twardych punktów końcowych (...)".

Prof. Czupryniak zauważa, że do twardych punktów końcowych zalicza się np. spadek śmiertelności u chorych biorących dany lek. - Ale cukrzyca jest chorobą przewlekłą, więc żeby wykazać, że lek tak działa, trzeba by prowadzić badania przez co najmniej 10 lat - tłumaczy Leszek Czupryniak.

Dodaje, że większość leków przeciwcukrzycowych, w tym również leki inkretynowe, ma udowodniony wpływ na poprawę wyrównania cukrzycy mierzoną poziomem tzw. hemoglobiny glikowanej (w skrócie HbA1c), tj. hemoglobiny z przyłączonymi cząsteczkami glukozy. Nie zalicza się jej do twardych, ale do zastępczych punktów końcowych (tzw. surogatów).

Jak wyjaśnia dr Przemysław Ryś, ekspert HTA Consulting - firmy badawczej, która zajmuje się analizami ekonomicznymi różnych metod terapii - Europejska Agencja Leków zaleca, by przy ocenie leków przeciwcukrzycowych za pierwszorzędowy punkt końcowy uznawać poziom HbA1c.

Dr Maciej Niewada z Katedry i Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przyznał, że trudno nie zgodzić się z tym, że cena leków inkretynowych jest wysoka. Zaznaczył zarazem, że nowa ustawa refundacyjna daje ministrowi zdrowia narzędzia prawne, które pozwalają efektywnie kontrolować wydatki na leki tak, by nie przekroczyły one możliwości finansowych resortu.

Ekspert podkreślił, że można między innymi ograniczyć refundację do grupy pacjentów, którzy z leków inkretynowych odniosą największą korzyść. Byliby to chorzy ze źle kontrolowaną cukrzycą, mimo zastosowania dwóch przeciwcukrzycowych leków doustnych oraz pacjenci otyli. - Ponieważ będzie to ograniczona grupa chorych, wydatki nie będą aż tak duże - zaznaczył dr Niewada.

Według niego, z niektórych analiz wynika, że umożliwiając lepszą kontrolę poziomu glukozy we krwi (tzw. glikemii) leki inkretynowe mogą generować bardzo wymierne oszczędności dzięki redukcji wydatków na monitorowanie glikemii oraz redukcji zużycia insuliny.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH