Choroszcz: szpital psychiatryczny zgłosił zamiar ograniczenia działalności W najbliższych dniach szpital w Choroszczy ma odwiedzić wiceminister Zbigniew Król, zajmujący się sprawami psychiatrii. Fot. Archiwum

Jeśli grupa lekarzy nie cofnie wypowiedzeń, w szpitalu psychiatrycznym w Choroszczy k. Białegostoku zostanie od 1 maja zawieszona działalność czterech oddziałów - w piątek (30 marca) dyrektor tej placówki formalnie powiadomił wojewodę podlaskiego i NFZ o takim zamiarze.

Z końcem kwietnia kończy się tam bowiem okres wypowiedzenia umów o pracę 34 lekarzy - psychiatrów, którzy nie godzą się na niższe stawki, niż rezydenci. Domagają się wynagrodzeń w wysokości dwóch średnich krajowych, a w przypadku specjalistów - trzech. Dyrekcja placówki zaproponowała im nowe warunki płacowe, ale nie zostały przyjęte.

- Do dnia dzisiejszego nie zbliżono się nawet do propozycji (podwyżek-PAP); stanowisko grupy lekarskiej, lekarzy psychiatrów, jest nieugięte - mówił dyrektor szpitala Tomasz Goździkiewicz na konferencji prasowej zwołanej w piątek (30 marca) przed siedzibą oddziału NFZ w Białymstoku.

Powiedział, że w miniony czwartek upłynął termin do porozumienia, ale wypowiedzenie wycofała tylko jedna osoba. Przypomniał, że z końcem maja upływa termin wypowiedzeń umów kolejnych 9 specjalistów.

Mówił też, że na lekarzy czekają nowe umowy, z datą obowiązywania od 1 lipca, z wynagrodzeniem zasadniczym w grupie specjalistów psychiatrów na poziomie 6,9 tys. zł brutto (plus premia i tzw. stażowe).

- To znaczy, że każdy z lekarzy specjalistów dostał 2920 zł podwyżki w uposażeniu zasadniczym - wyjaśniał Goździkiewicz.

Dodał, że wypowiedzenie umów przez tak dużą grupę psychiatrów skutkuje koniecznością zawieszenia działalności czterech szpitalnych oddziałów (w sumie 200 łóżek), na okres od początku maja do końca czerwca.

- Bo mamy nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami, co prawda medialnymi, ma się polepszyć finansowanie psychiatrii od półrocza - powiedział Goździkiewicz.

Przyznał, że jeśli do odejścia takiej liczby lekarzy specjalistów dojdzie, pociągnie to za sobą konieczność zwolnień w innych grupach zawodowych na tych oddziałach, m.in. pielęgniarek czy terapeutów - łącznie może to być nawet do 300 osób.

Pytany o sytuację finansową placówki dyr. Goździkiewicz dodał, że 2017 rok zakończyła ona dodatnim wynikiem; obecnie (dane do marca) ma ok. 600 tys. zł straty. Dodał też, że przy takiej skali roszczeń grupy lekarzy, sytuacji nie rozwiązałby kredyt, który mógłby poręczyć zarząd województwa podlaskiego (samorząd województwa jest organem prowadzącym ten szpital).

Władze regionu oczekują interwencji ministra zdrowia i podlaskiego oddziału NFZ - mówił dziennikarzom wicemarszałek województwa podlaskiego Maciej Żywno. W jego ocenie, sytuacja związana z koniecznością ograniczenia działalności szpitala w Choroszczy jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa mieszkańców, nie tylko regionu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH