Choroba dwubiegunowa nie wyklucza z aktywności zawodowej

Lekarze stwierdzili u prokurator z Katowic chorobę dwubiegunową. Przełożeni polecili jej wrócić do śledztwa. Tymczasem śląscy adwokaci stoją na stanowisku, że choroba psychiczna prokurator posłuży do podważania każdego sporządzonego przez nią aktu oskarżenia. - To dowód na stygmatyzację osób chorych psychicznie - uważa prof. Tadeusz Parnowski, kierownik II Kliniki Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, proszony przez nas o komentarz w dyskusji, jaką wywołał ten przypadek.

Choroba afektywna dwubiegunowa ma to do siebie, że są w niej okresy chorobowe i okresy remisji - czyli całkowitego zdrowia. W stanie całkowitego zdrowia osoby cierpiące na schorzenia psychiczne są tak samo sprawne w sensie aktywności, wnioskowania, podejmowania różnych decyzji, w tym także decyzji prawnych, jak wszyscy inni ludzie.

Nie można wobec nich stosować takiej rynkowej zasady czy stygmatyzacji zakładającej, że jeśli ktoś choruje na chorobę psychiczną, to już się "nie nadaje do niczego" i z góry negować wszystkie jego decyzje, chęci, oczekiwania lub poddawać w wątpliwość jakość pracy, którą wykonuje.

Niestety u części osób panuje przekonanie, że osoba z chorobą psychiczną jest tą, którą najlepiej odsunąć od wykonywania skomplikowanych czynności zawodowych, wyrzucić poza nawias społeczeństwa, bo nie da sobie rady.

To nieprawda. Trzeba pamiętać, że choroba, o której rozmawiamy ma swój przebieg typowy. I nie tylko w chorobie afektywnej, ale też w innych chorobach psychicznych osoby dotknięte nimi nie mogą być pozbawiane praw, które dotyczą innych ludzi, tzw. zdrowych.

Faktycznie w okresie pogorszenia, nasilenia choroby, osoby które ona dotyka nie są w stanie funkcjonować prawidłowo, ale też w okresie, gdy choroba ustępuje w wyniku skutecznego leczenia, są zupełnie zdrowymi ludźmi. I o tym należy pamiętać, próbując niejako już z zasady pozbawiać taką osobę możliwości prowadzenia aktywności zawodowej.

W mojej ocenie, gdyby pozbawić choroby psychiczne tej otoczki stygmatyzacyjnej, to można by także powiedzieć, że osoba która ma zapalenie płuc, ale chodzi z tą chorobą, jest też osobą niesprawną w sensie podejmowania decyzji. Analogicznie osoba, która cierpi na chorobę nowotworową. Sam fakt, że ma chorobę nowotworową to jeszcze nie powód, aby uznać, że nie nadaje się do pracy.

W żadnym wypadku, nie można w ten sposób ludzi usuwać poza nawias społeczeństwa i traktować ich jak niepełnowartościowych. Trzeba pamiętać, że w ciągu naszego życia jesteśmy sprawni w różnych swoich zakresach funkcjonowania - zawsze wtedy, kiedy sprawne są nasze parametry społeczne, takie jak możliwości wysnuwania wniosków, możliwość swobodnego komunikowania się z człowiekiem, podejmowania decyzji. To jest bardziej złożona struktura niż sama obecność choroby bądź jej brak.

Dlatego też - nawiązując już do przypadku pani prokurator - nie ma możliwości podważenia każdej decyzji takiej osoby, wychodząc z samego założenia, że cierpi na chorobę afektywną.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH