Polacy cierpiący na chorobę Crohna są często pozbawieni opieki. Winne są absurdalne kryteria przyznawania terapii, którymi kieruje się NFZ.

Są tak restrykcyjne, że można mieć nawet dziurę w jelicie i zostać uznanym za zdrowego – informuje „Dziennik”. Gazeta opisuje historię 26-letniej Edyty Pawlik, która podobnie jak 5 tys. Polaków cierpi na chorobę Crohna, wyniszczającą jej układ pokarmowy. Chora nie ma kilkunastu centymetrów jelita grubego, odczuwa ogromne bóle brzucha i boi się zjeść nawet zwykłą kanapkę. Czeka... aż będzie wystarczająco chora, aby ponownie dostać leki.

Choroba Crohna - zapalenie, które pojawia się bez przyczyny, atakuje jelita i powoduje, że organizm zaczyna bronić się przed jedzeniem. To zaś skutkuje biegunkami, wymiotami, powstają nawet przetoki i pokarm zaczyna uwalniać się do organizmu. Niektórzy chorzy muszą być żywieni pozajelitowo.

Choroba jest nieuleczalna, ale istnieją specjalne leki, które aplikowane są w szpitalu i powodują jej remisję. Aby je jednak dostać, należy zostać zakwalifikowanym do państwowego terapeutycznego programu zdrowotnego.

Prof. Grażyna Rydzewska, krajowy konsultant ds. gastroenterologii wyjaśnia, że:

– Polska ma najbardziej restrykcyjne kryteria podawania leków w Europie. Można mieć nawet przetokę, czyli dziurę w jelicie, i zostać uznanym za zbyt zdrowego.

W Polsce trzeba zebrać 300 punktów specjalnego wskaźnika aktywności choroby, dla porównania w Rumunii – 200. Nie wystarczy, że lekarz prowadzący pacjenta przekona szpital, aby ten sfinansował je z własnego budżetu. Trzeba jeszcze dostać na to zezwolenie od NFZ. Fundusz uważa, że to typowa procedura. Jednak przyznaje, że ma liczne zastrzeżenia do programu terapeutycznego.

– Ale to nie my go tworzyliśmy, my musimy go jedynie przestrzegać. Niemniej jeszcze w ubiegłym roku zwróciliśmy się w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia – wyjaśnia Edyta Grabowska-Woźniak, rzeczniczka NFZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH