Gazeta Pomorska/Rynek Zdrowia | 05-06-2019 07:58

Chojnice: czy donatorom zostanie tylko krwiobus?

Od lipca wygasa umowa Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku z lekarzem, który badał dotąd dawców krwi zamierzających ją oddać w punkcie w Chojnicach. Co dalej?

Jeśli punkt pobrań krwi w Chojnicach zostałby dawcom krwi pozostaną tylko krwiobusy odwiedzające miejscowości województwa w wyznaczonych terminach. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

W Chojnicach od lat działa oddział terenowy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku. Tu dawcy z miasta i pobliskich miejscowości mogą honorowo oddać krew. Przyszłość oddziału jest jednak niepewna, gdyż wkrótce może się okazać, że nie będzie miał kto przebadać donatorów krwi przed jej pobraniem.

Od lipca wygasa umowa Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku z lekarzem, który badał dotąd dawców krwi zamierzających ją oddać w punkcie w Chojnicach. Nie ma na razie chętnych lekarzy, którzy za proponowane stawki chcieliby podjąć się takich badań.

Chojnice leżą na peryferiach województwa pomorskiego. RCKiKw Słupsku ma oddział jeszcze w Lęborku, a RCKiK w Gdańsku w Wejherowie, Tczewie, Starogardzie, Kwidzynie, Ko­ścierzynie, Kartuzach i Gdy­ni. Wszędzie daleko - zauważa Gazeta Pomorska.

Jeśli punkt pobrań krwi w Chojnicach zostałby zamknięty, zbiórka krwi byłaby utrudniona. Wtedy dawcom krwi pozostaną tylko krwiobusy odwiedzające odległe miejscowości województwa w wyznaczonych terminach.

Więcej: pomorska.pl