Chiny wprowadzą nowy system pobierania narządów do transplantacji

Na początku przyszłego roku Chiny zaczną stopniowo odchodzić od używania organów pobranych z ciał osób skazanych na karę śmierci, wprowadzając w życie nowy system zarządzania przeszczepami - poinformował specjalista wyznaczony do kierowania projektem zmian.

- System transplantacji oparty na narządach pobranych od skazańców jest nieetyczny i niemożliwy do utrzymania - oświadczył kierownik centrum badań nad przeszczepami przy chińskim ministerstwie zdrowia Wang Haibo w wywiadzie opublikowanym w listopadowym biuletynie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Nowy system zarządzania poborem organów od dobrowolnych dawców i sprawiedliwego ich rozprowadzania wśród oczekujących biorców został wypróbowany w czasie dwuletniego programu pilotażowego w 16 chińskich prowincjach. Najpóźniej na początku 2013 roku ma on zostać wprowadzony w życie w całym kraju. Dla zachowania przejrzystości nadzór nad działaniem systemu sprawuje chiński Czerwony Krzyż - poinformował Wang.

Według dziennika Zhongguo Ribao dwie trzecie przeszczepianych obecnie w Chinach narządów pochodzi z ciał osób, na których wykonano karę śmierci.

System oparty na organach pobranych od skazańców, który funkcjonuje w tym kraju od połowy lat 80., był wielokrotnie krytykowany przez m.in przez WHO, jako naruszający zasady etyki. Jak podaje tygodnik Lancet, jest on również niewydolny z praktycznego punktu widzenia, gdyż liczba oczekujących na przeszczep w Chinach znacznie przewyższa liczbę dawców. Według danych ministerstwa zdrowia na przeszczep czeka w tym kraju obecnie ponad 1,5 mln osób, przy czym rocznie wykonuje się tam tylko 10 tys. takich operacji.

Oficjalne dane na temat liczby wykonywanych w Chinach wyroków śmierci nie są publikowane, natomiast szacunki międzynarodowych organizacji praw człowieka mówią przeważnie o kilku tysiącach egzekucji rocznie. Jak zauważa "Lancet", jest to zdecydowanie za mało, by zapewnić narządy do przeszczepu pokrywające potrzeby całego społeczeństwa. Według specjalistów system oparty na dobrowolnych donacjach jest jedynym możliwym rozwiązaniem tego problemu.

Niedostatek dawców spowodował rozkwit handlu narządami, który do 2007 roku był w Chinach legalny. Wprowadzenie przez rząd zakazu sprzedaży organów nie wyeliminowało całkowicie tego procederu, który przeniósł się wówczas do podziemia.

Chiński czarny rynek narządów jest atrakcyjny dla bogatych cudzoziemców oczekujących w kolejkach na przeszczep w swoich krajach.

Jak podaje Lancet, europejscy i amerykańscy transplantolodzy okazjonalnie donoszą o zgłaszających się do nich na zabiegi pooperacyjne pacjentach, którzy przyznają, że organy do przeszczepu kupili w Chinach.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH