Chcą pozostawienia 3-osobowych zespołów w karetkach "P". To walka z wiatrakami? Walczą o utrzymanie 3-osobowych podstawowych zespołów wyjazdowych. Fot. Piotr Waniorek/PTWP

Ratownicy medyczni z Puław walczą o utrzymanie 3-osobowych podstawowych zespołów wyjazdowych. Pod petycją zebrali ponad 11 tys. podpisów obywateli. Zarządzający pogotowiami mówią o nieubłaganej ekonomii, przepisach ustawy i o tym, że w 2-osobowym składzie jeździ już większość zespołów karetek "P" w Polsce.

Pod petycją o utrzymanie 3-osobowych podstawowych zespołów wyjazdowych ratownictwa medycznego w Puławach, Kazimierzu Dolnym i Woli Osińskiej, których operatorem jest SP ZOZ w Puławach, podpisało się ponad 11 tys. mieszkańców miasta i powiatu.

Ratownicy: to zamach na zdrowie
W trakcie obywatelskiego pospolitego ruszenia pod hasłem ''Stanowcze NIE dla redukcji zespołów pogotowia ratunkowego w Puławach'', radni powiatu puławskiego zaakceptowali jednak 2 grudnia br. plan naprawczy dla szpitala. W skład SPZOZ wchodzi też pogotowie, zatem plan wiąże się właśnie m.in. ze zmniejszeniem obsad zespołów podstawowych pogotowia, a więc i ze zwolnieniami ratowników i kierowców.

- Właściwie nie pytając nikogo z zakresu medycyny ratunkowej, radni powiatowi w Puławach zafundowali 2 grudnia zamach na zdrowie i życie mieszkańców powiatu puławskiego - mówi ostro Rynkowi Zdrowia Mariusz Przewłoka, ratownik medyczny, wiceprzewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ziemi Puławskiej ''Solidność''.

Uważa, że dyrekcja SP ZOZ w Puławach dla wątpliwych zysków ekonomicznych zdecydowała się na narażanie zdrowia i życia pacjentów.

- W zespole dwuosobowym masaż serca jest 60 proc. mniej skuteczny niż w zespole trzyosobowym. Wynik ten potwierdził w badaniu dr Richard Lyon w pogotowiu w Edynburgu. Wielka Brytania coraz częściej podejmuje tę problematykę - poddaje pod rozwagę ważny argument w dyskusji Mariusz Przewłoka.

Podkreśla też, że puławskie karetki nie mają urządzeń ''Lukas'' do automatycznego masażu serca. Chociaż, gdyby je miały... trzeba by zwolnić jeszcze 5 ratowników - dodaje związkowiec.

Jedna osoba mniej, o jedną trzecią gorzej?
W jego opinii, kiedy z zespołu 3-osobowego zniknie jedna osoba, skuteczność tego zespołu ze 100 proc. spada po prostu do 66 proc., czyli o jedną trzecią. Zaś spadek skuteczności oznacza znacznie zwiększone ryzyko wystąpienia zdarzeń niepożądanych.

Piotr Rybak, dyrektor SP ZOZ w Puławach wylicza, że po I półroczu 2015 r. odnotował stratę w wys. ok. 7 mln zł. Straty Państwowego Ratownictwa Medycznego działającego w strukturze szpitala wyniosły ok. 300 tys. zł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH