Szwedzcy naukowcy odkryli, że białe krwinki, pobrane z pępowiny noworodków, mają inną strukturę u dzieci urodzonych przez planowane cesarskie cięcie, niż u tych, które przyszły na świat siłami natury.

Według badaczy, odkrycie o wpływie zabiegu na DNA częściowo wyjaśnia fakt, że dzieci urodzone przez cesarkę częściej w późniejszym życiu zapadają na choroby immunologiczne, np. cukrzycę, raka czy astmę, częściej też cierpią na alergie.

Czynnik, który powoduje zmiany w kodzie genetycznym, to najprawdopodobniej poziom stresu przy narodzinach. W czasie porodu siłami natury stres nasila się stopniowo i jest wyraźnie ukierunkowany na cel, podczas gdy cesarka to olbrzymi szok i zaskoczenie dla dziecka.

– Wyniki naszych badań rzucą nowe światło na dyskusję na temat efektów ubocznych cesarskiego cięcia – uważa profesor Mikael Norman, pediatra i członek zespołu badawczego w Instytucie Karolinska.

W całej Szwecji ponad 17 proc. porodów odbywa się obecnie przez cesarskie cięcie, w dużych miastach liczba ta sięga nawet 20 procent. W roku 1973 było to zaledwie 5 proc. Jest to zarazem najbardziej powszechna operacja przeprowadzana u kobiet w wieku rozrodczym.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH