Coraz mniej kobiet będzie rodzić poprzez cesarskie cięcie, bo szpitale tracą na nim finansowo. Lekarz, zanim zdecyduje się na taki zabieg, skieruje matkę do psychiatry.

Do 1 lipca, według starego systemu rozliczeń, poród naturalny wyceniony był przez NFZ na około 1200 zł, a cesarka - na 1540 zł. Teraz, po wprowadzeniu 1 lipca rozliczeń wg. zasad jednorodnych grup pacjentów, obydwie procedury kosztują tyle samo - 1584 zł. Teoretycznie więc każde cesarskie cięcie przynosi szpitalowi straty.

Zmiana ma skłonić lekarzy, by cesarkę wykonywali tylko wtedy, gdy są ku temu wskazania medyczne, a nie szukali korzystniejszych finansowych rozwiązań dla szpitala.

Dr Bronisław Łabiak  ze szpitala ginekologiczno-położniczego przy ul. Reymonta w Opolu przyznaje, że nowy system rozliczeń jest dla jego szpitala - placówki specjalistycznej, do której trafiają pacjentki z zagrożoną ciążą z całego województwa - niekorzystny.

- Ze względu na specyfikę naszego szpitala blisko 33 procent porodów kończy się cesarskim cięciem - mówi. - W praktyce wypadają one drożej niż te naturalne, choćby z tego względu, że pacjentka po cięciu musi pozostać w szpitalu dłużej niż ta, która urodziła siłami natury.

Bronisław Łabiak dodaje jednak, że zmian należy się spodziewać przede wszystkim w szpitalach małych, gdzie wskaźnik cięć cesarskich nie powinien przekraczać 15 procent, tymczasem bywa, że kształtuje się na poziomie takim, jak w specjalistycznej placówce przy ul. Reymonta w Opolu.

- Nowe wytyczne Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, które właśnie weszły w życie, mówią, że w takich przypadkach powinniśmy zasięgnąć konsultacji psychiatrycznej - mówi Łabiak. Dodaje: - Nie wystarczy już także przyniesione do szpitala zaświadczenie od okulisty, że cesarka jest wskazana z powodów okulistycznych. Również w takich wypadkach musimy prosić o konsultacje, tym razem szpitalnego konsultanta w dziedzinie okulistyki.

NFZ nie ma jeszcze szczegółowych danych dotyczących liczby porodów i liczby cesarskich cięć. W opolskim NFZ tłumaczą: - Pierwsze trzy miesiące po wprowadzeniu zmian rozliczamy w sposób uproszczony. Dopiero za miesiąc będziemy mieli kompletne, wiarygodne dane, będziemy wiedzieć, co i jak zmieniło się z liczbą cesarskich cięć.

Liczba porodów przez cesarskie cięcie z roku na rok rośnie - już co trzeci poród kończy się w ten sposób. Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia jest zdania, że ten wskaźnik powinien wynosić od 10 do 15 procent, podkreślając, że przy cesarskim cięciu na życzenie zagrożenie życia dziecka wzrasta trzykrotnie. W zeszłym roku poprzez cesarskie cięcie urodziło około 12 tysięcy Polek.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH