Całe środowisko lekarskie powinno wspierać koordynatorów transplantacyjnych

Z roku na rok rośnie liczba osób, które ukończyły podyplomowe studia koordynatorów transplantacyjnych. W niektórych województwach jest już ich nawet 30. Szpitale coraz chętniej zatrudniają takich specjalistów.

W placówkach, które zdecydowały się na zatrudnienie koordynatorów odnotowano wzrost aktywności w zakresie pobierania narządów, jednak jak podkreślają transplantolodzy, wiele jest jeszcze do zrobienia. Trwają prace nad przychylnością lekarskiego środowiska.

Szkolenia procentują

W drugiej połowie marca ruszyła XII edycja szkolenia podyplomowego koordynatorów transplantacyjnych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Niemal co roku, od 2007 r., organizowane są dwie edycje szkoleń.

- Do każdej edycji aplikuje 50-60 osób, wybieramy i szkolimy 30. Staramy się, by byli to pracownicy szpitali - lekarze i pielęgniarki, szczególnie ci, którzy są zatrudnieni w oddziałach kluczowych dla pozyskiwania narządów od osób zmarłych: OIT, neurologicznych, neurochirurgicznych - mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Jarosław Czerwiński, zastępca dyrektora Poltransplantu ds. medycznych.

Organizatorzy szkoleń szczególną uwagę poświęcają osobom ze szpitali, o dużym, ale niewykorzystanym potencjale dawstwa. Starają się również promować te szpitale, które znajdują się w województwach o najniższym wskaźniku dawstwa.

Jak zaznacza dr Czerwiński, od 2010 r. uczestnicy szkoleń nie są pozostawieni sami sobie. Tworzą sieć szpitalnych koordynatorów pobierania narządów.

- Ponad 20 miesięcy działalności tej sieci w 200 szpitalach w całym kraju dało wzrost liczby pobieranych narządów o 20 proc.! - podkreśla wicedyrektor Poltransplantu.

Im więcej koordynatorów, tym więcej przeszczepień

Według danych Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji "Poltransplant'', na koniec 2012 r. funkcję koordynatora transplantacyjnego pełniło w Polsce łącznie 257 osób. Stanowisko szpitalnego koordynatora transplantacyjnego powstało w 202 szpitalach, w tym w 184 szpitalach pracuje jeden koordynator, w 17 zespół dwóch koordynatorów i w jednym szpitalu zespół złożony z trzech koordynatorów.

Poltransplant podpisał umowy z 218 koordynatorami w 200 szpitalach, w dwóch innych szpitalach 3 koordynatorzy byli wyznaczeni przez dyrektorów tych jednostek. Wśród 218 zatrudnionych przez Poltransplant koordynatorów było 134 lekarzy i 84 pielęgniarki.

 Jak podaje Centrum, zatrudnienie koordynatorów w 200 szpitalach przyniosło średnio po 21 miesiącach ich zatrudnienia znaczne zmiany wskaźników donacyjnych w tych szpitalach.

Odnotowano m.in. wzrost liczby zgłoszonych potencjalnych, zmarłych dawców o 27 proc. (z 1102 do 1400), wzrost liczby rzeczywistych zmarłych dawców narządów o 24 proc. (z 868 do 1072), zwiększenie odsetka pobrań wielonarządowych z 54 proc. do 56 proc., wzrost liczby wykorzystanych do przeszczepienia narządów o 455 (z 2299 do 2754; 20 proc.).

Z opracowania ''Sieć koordynatorów pobierania i przeszczepiania narządów w Polsce w 2012 r.'' wynika, że najlepszy i wyraźny efekt zatrudnienia koordynatorów zaobserwowano w szpitalach zlokalizowanych w województwach o niskim wyjściowo wskaźniku dawstwa, szpitalach akademickich oraz w wieloprofilowych szpitalach dużych miast.

W województwach o niskim wskaźniku dawstwa, wzrost wskaźników dawstwa odnotowano w 59 proc. szpitali z zatrudnionymi koordynatorami.

- W szczególności w województwach lubelskim, gdzie pozytywny efekt zatrudnienia koordynatorów zaobserwowano w 88 proc. szpitali oraz małopolskim i mazowieckim, gdzie w 60 proc. szpitali zatrudnienie koordynatorów przyniosło wzrost wskaźników dawstwa - wylicza dr Czerwński.

Województwa, które przodują pod względem liczby szpitali zatrudniających koordynatorów to mazowieckie (30 szpitali), wielkopolskie (24 szpitale), śląskie (22 szpitale). Kolejne miejsca zajmują łódzkie i małopolskie z 15 szpitalami, w których pracują koordynatorzy.

Pasjonaci nie wystarczą

Prof. Sławomir Rudzki, szef Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej i Leczenia Żywieniowego UM w Lublinie, lubelski konsultant wojewódzki w dziedzinie transplantologii klinicznej podaje, że od wielu lat transplantolodzy pracują intensywnie krzewiąc ideę pobierania i przeszczepiania narządów w wielu środowiskach.

- Nasze doświadczenia wskazują, że polskie społeczeństwo niewiele różni się od innych europejskich społeczeństw pod względem gotowości do zaakceptowania pobrania narządów po śmierci bliskiej osoby. Prawdziwym wyzwaniem jest akceptacja i chęć działania środowisk lekarskich, dyrekcji szpitali i ich organów założycielskich - mówi nam prof. Rudzki.

Podkreśla, że wśród koordynatorów jest wiele osób oddanych sprawie, wręcz pasjonatów tej idei, ale system nie może się opierać tylko na nich.

- Chodzi o zmianę myślenia wśród ordynatorów kluczowych oddziałów jak neurologia, neurochirurgia czy anestezjologia. Obecnie w województwie lubelskim możemy się cieszyć z postawy takich szpitali jak SPZOZ w Tomaszowie Lubelskim, gdzie na rzecz transplantologii prężnie działa środowisko chirurgów i często odbieramy od nich zgłoszenia orzeczenia śmierci pacjenta w mechanizmie śmierci mózgu. Z drugiej strony mamy inny szpital, który obejmuje opieką 70 tys. pacjentów i w ciągu dwóch lat nie ma z tej placówki ani jednego takiego zgłoszenia - zaznacza prof. Rudzki.

Według konsultanta, po wielu latach pracy transplantologom w woj. lubelskim udało się nawiązać dobrą współpracę z neurochirurgami oraz częścią neurologów i anestezjologów.

- Żal jednak, że niektórzy lekarze pozostali daleko w tyle, chociaż na co dzień są najbliżej procedury rozpoznawania śmierci mózgu. W województwie lubelskim na 16 osób, które ukończyło szkolenie podyplomowe dla koordynatorów transplantacyjnych tylko 5 to lekarze - podsumowuje prof. Sławomir Rudzki.

Trzeba popracować nad zaangażowaniem lekarzy

Dr Maciej Głyda, kierownik Oddziału Transplantologii i Chirurgii Ogólnej Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu, lubuski konsultant wojewódzki w dziedzinie transplantologii klinicznej, wyjaśnia, że poznański Szpital Wojewódzki był pierwszym, w którym dyrektor sam opłacał pensję koordynatorowi.

Obecny wynik - 24 wielkopolskich szpitali, w których zatrudniony jest koordynator - to, jak podkreśla konsultant, m.in. efekt tego, że lekarze, którzy zmieniali miejsce pracy ze Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu na inny szpital, a były w nim możliwości do realizacji pobrań, nieśli ze sobą tę ideę.

- Tak rozrastała się sieć, z której jesteśmy dumni, co nie znaczy, że nie ma rzeczy, nad którymi nie trzeba wciąż pracować m.in. nad zaangażowaniem neurochirurgów, neurologów, lekarzy z OIT. Ci, którzy już pracują jako koordynatorzy to szczególne osoby. Umówmy się, że gratyfikacja finansowa za to zadanie nie jest argumentem do jego podjęcia. To kwestia przekonania o dobrodziejstwach płynących z tej metody leczenia, a nawet pewna misja - mówi dr Maciej Głyda.

Liczy się akceptacja idei

Dr Jarosław Czerwiński z Poltransplantu przypomina, że na WUM rozpoczęła się właśnie dwunasta edycja szkoleń, ale szkoli się tylko garstka ludzi.

- Wielkie zadanie stoi przed uniwersytetami medycznymi. To tam przyszły lekarz zapoznaje się i oswaja z kluczowym procesem dla pobrania narządów: rozpoznaniem śmierci mózgu. Jest to typowa i przynależna roli lekarza czynności i znajduje się ona w programie nauczania studentów i specjalizacji. Wiedza daje przekonanie do słuszności tego co się robi, a z nagromadzonych informacji płyną rozwiązania - mówi dr Czerwiński.

W jego opinii, nie obędzie się jednak bez przekonania samego personelu lekarskiego i personelu średniego o tym, że człowiek umiera i może być dawcą, celem ratowania zdrowia i życia innych oraz, że istnieją ściśle opisane w prawie kryteria i sposoby stwierdzenia trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu.

- Liczy się poparcie całego personelu lekarskiego, a nawet całego personelu szpitala. Lekarz koordynujący pobrania powinien czuć, że ma akceptację dyrekcji, swoich kolegów oraz to, że czuwa nad jakością tego co robi - tu mam na myśli Poltransplant - podkreśla dr Czerwiński.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.