CZD: obawy o stan 6-latka z przeszczepioną wątrobą

Stan sześciolatka, któremu we wtorek przeszczepiono wątrobę jest "nie do końca dobry" - poinformowała w środę (18 sierpnia) doktor Elżbieta Pietraszek-Jezierska - kierownik oddziału intensywnej terapii II w Instytucie - "Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka" w Międzylesiu.

Przeprowadzona we wtorek operacja trwała ponad osiem godzin. Była konieczna, bo wątroba chłopca została zniszczona w wyniku zatrucia muchomorem sromotnikowym, który podali mu z innymi grzybami nieświadomi rodzice. Do Centrum Zdrowia Dziecka Tomek trafił trzy doby po zatruciu.

Po przeszczepie dziecko przebywa na oddziale pooperacyjnym. W nocy stan chłopca był stabilny.

 – Na razie stan dziecka jest nie do końca dobry. Badania wątrobowe wymagają pracy nad pacjentem – przekazała w środę kierownik oddziału. Jak dodała, chłopiec jest utrzymywany w farmakologicznej śpiączce, co jest standardowym działaniem w pierwszej dobie po takiej operacji.

– Dziecko wymaga również wspomagania czynności nerek. W skrócie można powiedzieć, że jest dializowane – powiedziała kierownik. Podkreśliła przy tym, że zatrucie muchomorem sromotnikowym powoduje uszkodzenie całego organizmu, „przede wszystkim organów takich jak mózg, ale także nerki”. – Samo przeszczepienie wątroby, to tylko początek walki o zdrowie chłopca – dodała.

Pietraszek-Jezierska poinformowała, że cały czas jest wykonywana ocena czynności wątroby: – Badania laboratoryjne są wykonywane cztery razy na dobę.

Lekarze cały czas monitorują również czynność mózgu – ciśnienie w ośrodkowym układzie nerwowym i w mózgu. Zdaniem kierownik oddziału, na razie te wskaźniki utrzymują się na poziomie „zadowalającym”. Doktor podkreśliła jednak, że w momencie wybudzania mogą wystąpić problemy z obrzękiem mózgu.

– O tym, kiedy dziecko będzie można wybudzać zdecyduje funkcja przeszczepionego narządu. Zaczniemy dziecko wybudzać najszybciej, jak to będzie możliwe – zaznaczyła. Zapewniła przy tym, że matka chłopca jest w stałym kontakcie z lekarzami i otrzymuje wszystkie informacje na bieżąco. Dodała, że w takich sytuacjach szpital zapewnia rodzicom pomoc psychologiczną.

Pietraszek-Jezierska podkreśliła, że po przeszczepie chłopiec do końca życia będzie pod stała opieką lekarzy – do ukończenia 18. roku życia w CZD, a potem trafi pod opiekę któregoś z ośrodków dla dorosłych. Dodała, że Tomek będzie też musiał przez całe życie przyjmować leki obniżające odporność. – Niektórzy pacjenci wymagają nawet ponownej transplantacji – zaznaczyła.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH