Bytom: wszczepili pacjentowi nowoczesny stentgraft FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Chirurdzy z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4, wszczepili pacjentowi tzw. stentgraft fenestrowany. To specjalna proteza do leczenia tętniaków aorty brzusznej. Pracował nad nią zespół inżynierów w Londynie - informuje Dziennik Zachodni.

Pacjent już na drugi dzień po operacji był w stanie samodzielnie poruszać się i przyjmować pokarmy - mówi Dziennikowi Zachodniemu Iwona Wronka, rzeczniczka prasowa WSS nr 4.

Tego typu zabiegi u pacjentów z tętniakiem aorty brzusznej (TAB) nie są w Polsce zbyt często wykonywane, przede wszystkim ze względu na ich duży koszt. Taka specjalistyczna proteza, zaprojektowana dla indywidualnego pacjenta, kosztuje ok. 180 tys. zł. Ma jednak szereg zalet - m.in. krótszy czas powrotu do zdrowia po zabiegu i o wiele mniejsze ryzyko powikłań.

- Tętniaka aorty brzusznej nie da się leczyć farmakologicznie. Na szczęście dysponujemy doskonałymi metodami zabiegowymi: klasycznym zabiegiem chirurgicznym oraz małoinwazyjną metodą wewnątrznaczyniową z zastosowaniem stentgraftów - mówił rozmowie z Rynkiem Zdrowia dr hab. Wacław Kuczmik z Oddziału Chirurgii Ogólnej, Naczyń, Angiologii i Flebologii Górnośląskiego Centrum Medycznego, konsultant wojewódzki w dziedzinie chirurgii naczyń w woj. śląskim.

Metoda chirurgiczna, wprowadzona w latach 50. ubiegłego wieku, przebyła długą drogę, w której kluczową rolę odegrał rozwój i postęp anestezjologii.

- Dzięki temu dzisiaj ten zabieg, u przeciętnie obciążonego pacjenta, jest wykonywany ze stosunkowo niskim ryzykiem, z relatywnie bardzo niską śmiertelnością okołooperacyjną - na poziomie 2-3%. Jest to zabieg wykonywany rutynowo we wszystkich oddziałach chirurgii naczyniowej - zaznacza Wacław Kuczmik.

Dodał, że druga metoda, wewnątrznaczyniowa (tę zastosowano w bytomskim szpitalu), jest nowocześniejsza, mniej obciążająca, chociaż także nie pozbawiona ryzyka śmiertelności okołooperacyjnej, sięgającego 1-2%. Pewnym mankamentem tej metody są powikłania odlegle, które dotykają około 20% chorych, ale na ogół nie są to istotne zdarzenia.

Wprawdzie klasyczna metoda chirurgiczna (resekcja TAB) związana jest z nieznacznie większą śmiertelnością okołooperacyjną, ale pod względem odległego efektu, w dłuższej perspektywie, rozwiązuje problem TAB definitywnie.

- Natomiast procedurę wewnątrznaczyniową (implantacja stentgraftu) możemy zastosować u chorych nieoperacyjnych, obciążonych dodatkowymi czynnikami ryzyka i, moim zdaniem, powinna być dla tych trudnych chorych zarezerwowana - powiedział konsultant wojewódzki.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH