20-30 proc. osób, cierpiących na depresję, nie odpowiada na leki antydepresyjne. Pomocne w ich leczeniu może okazać się wszczepienie elektrod i stymulatora, pobudzającego wydzielanie seratoniny.

Prof. Marek Harat, szef Kliniki Neurochirurgii i Chirurgii Głowy w 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Bydgoszczy przeprowadził dwie pionierskie operacje wszczepienia na szyi elektrody, działającej na lewy nerw błędny, w którym znajdują się włókna prowadzące do mózgu. Elektroda moduluje informacje docierające do układu limbicznego odpowiedzialnego za emocje. Drugie urządzenie – stymulator, pobudzający wydzielanie serotoniny, wszczepiono poniżej obojczyka.

Jeden zabieg przeprowadzono u pacjenta, który na depresję cierpi od 26 lat, drugiemu zabiegowi poddano mężczyznę z lekooporną depresją. Zabieg ten niestety jest drogi. Sam stymulator kosztuje prawie 38 tys. zł. W pierwszym przypadku urządzenie podarował producent, w drugim jego zakup sfinansował NFZ.

Depresja stanowi duży problem medyczny. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), depresja jest zaburzeniem afektywnym, które obecnie dotyka 121 milionów ludzi na całym świecie, a w 2030 roku będzie najczęstszym problemem zdrowotnym.

Oprócz smutku, do głównych objawów depresji należy spowolnienie tempa myślenia i tempa ruchu oraz zaburzenia snu. Osoby z depresją często przejawiają niepokój, poczucie zagrożenia i napięcia. Depresja nieleczona może doprowadzić do samobójczej śmierci.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH