Bydgoszcz: rezygnują ze specjalistycznej karetki, bo brakuje lekarzy FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy rezygnuje z jednej z czterech specjalistycznych karetek w tym mieście. Powód? - Brakuje lekarzy - mówi Gazecie Wyborczej Krzysztof Tadrzak, dyrektor pogotowia.

Obecnie WSPR dysponuje szesnastoma zespołami ratowniczymi. W czterech, tzw. eskach, czyli specjalistycznych karetkach, obsadę stanową lekarz, pielęgniarka i kierowca-ratownik. Pozostałe są obsługiwane przez dwóch wyszkolonych ratowników medycznych, przy czym jeden z nich jest kierowcą. Od 1 lutego "esek" ma być mniej - nie cztery, a trzy.

Młodzi lekarze są oburzeni. - Pracujemy w bydgoskich szpitalach - napisali do Wyborczej (nazwiska do wiadomości redakcji). - Jesteśmy bardzo zaniepokojeni sytuacją.

Podkreślają, że to niezgodne z przepisami, które zakładają, że na każde 100 tysięcy mieszkańców musi być jedna karetka, w której jeździ także lekarz. - Podobno plan jest taki, że w razie potrzeby karetka specjalistyczna przyjedzie choremu z pomocą z okolicznych miast powiatowych - piszą lekarze. 

Dyrektor pogotowia Krzysztof Tadrzak nie widzi powodów do niepokoju. - Zgodę na likwidację karetki wydało Ministerstwo Zdrowia, nie miał uwag wojewoda - mówi. - Mój zastępca Przemysław Paciorek jest zarazem konsultantem wojewódzkim w dziedzinie ratownictwa medycznego. Zna krajowe i zagraniczne trendy. Europa idzie w fachową pomoc paramedyczną. Nie jesteśmy jedyni.

Więcej: bydgoszcz.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH