Bydgoszcz: chorzy przejdą rehabilitację w innych przychodniach

Pacjenci bydgoskich przychodni, które straciły kontrakt na rehabilitację, będą mogli kontynuować leczenie w innych placówkach. NFZ zawarł stosowne porozumienia z 10 lecznicami na terenie miasta.

Tomasz Pieczka, dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w środę (9 lipca) podczas konferencji prasowej przedstawił rozwiązania dotyczące rehabilitacji w mieście. Odniósł się do sytuacji pacjentów sześciu przychodni, z którymi NFZ nie przedłużył w połowie roku kontraktu na rehabilitację.

- Pacjent, który zapisał się na świadczenie rehabilitacyjne do takiej przychodni, powinien odebrać stamtąd oryginał skierowania, a następnie udać się z nim do jednej z dziesięciu placówek na terenie miasta. Podjęliśmy już w tej sprawie stosowne kroki. Mamy zapewnienia lecznic, że dołożą wszelkich starań, aby chorzy mogli zrealizować terminowo świadczenia. Ze swojej strony zagwarantowaliśmy przychodniom zwrot kosztów wynikających z dodatkowych zabiegów - powiedział Pieczka.

Podkreślił, że pacjenci nie powinni mieć żadnych problemów z uzyskaniem oryginałów skierowań od przychodni, które straciły kontrakt. Tak samo, jak z terminową realizacją zabiegu.

- Podczas rozmów z dziesięcioma placówkami wyraźnie określiliśmy swoje oczekiwania - świadczenie powinno być wykonane w terminie. Dlatego na liście znalazły się tylko przychodnie, które zadeklarowały realizację możliwie wysokiej liczby zabiegów rehabilitacyjnych. Będziemy się temu przyglądać, monitorować, nawet metodą anonimową - zapowiedział Pieczka.

W połowie roku wygasły umowy na świadczenia rehabilitacyjne w całym województwie kujawsko-pomorskim. Po rozstrzygnięciu konkursu ogłoszonego przez NFZ podpisane zostały nowe umowy. W regionie nie przedłużono kontraktów 20 przychodniom, a zawarto z 19 nowymi. NFZ zmiany tłumaczył m.in. koniecznością racjonalizacji sieci placówek.

Sprawa wywołała ostry protest pacjentów w Bydgoszczy, gdzie kontrakty straciło sześć przychodni, a podpisano je z czterema nowymi placówkami. Niezadowolonych pacjentów wsparli m.in. parlamentarzyści i samorządowcy.

W miniony poniedziałek (7 lipca) przed siedzibą oddziału NFZ przeciwko nieprzedłużeniu umów z częścią bydgoskich przychodni pikietowało kilkadziesiąt osób, a następnego dnia przewodniczący Rady Miasta Roman Jasiewicz wystąpił do prezesa NFZ o odwołanie dyrektora K-P OW NFZ.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH