Od kilku dni w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi pojawia się o 50 proc. dawców mniej, niż zazwyczaj. Dlatego placówka musi sprowadzać potrzebną krew, szczególnie grupy A Rh plus, z innych miast.

– Aby zabezpieczyć potrzeby szpitali w województwie łódzkim, potrzebujemy 250 dawców dziennie - mówi „Expressowi Ilustrowanemu” Jolanta Korbicka z RCKiK w Łodzi. – Ostatnio jest ich o połowę mniej. Prawdopodobnie osoby, na które zwykle mogliśmy liczyć, chorują.

Przypomnijmy: skala zachorowań jest tak duża, że zapasy krwi topnieją nie tylko w Łodzi, ale w całym kraju, w Warszawie np. o jedną trzecią. Najgorsze jeszcze przed nami, ponieważ eskalacja grypy i infekcji grypopodobnych następuje zwykle na przełomie lutego i marca.

Eksperci Europejskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób Zakaźnych w Sztokholmie opublikowali na początku stycznia raport, z którego wynika, że do Polski z Europy Zachodniej nadciąga wirus grypy A H3N2, powodujący ostre zakażenia układu oddechowego. W Wielkiej Brytanii, Irlandii i Portugalii liczba chorych wzrosła trzykrotnie. Także w Polsce liczba zainfekowanych osób rośnie lawinowo. Według danych Państwowego Zakładu Higieny w pierwszym tygodniu stycznia na grypę chorowało 6249 Polaków. Tydzień później było to już 14 715 osób, a w trzecim tygodniu stycznia aż 47 325 osób. Dla porównania: w analogicznym okresie 2008 roku wirus zaatakował tylko 13 122 osoby. Główny Inspektorat Sanitarny uważa natomiast, że wzrost zachorowań jest w tej porze roku zjawiskiem normalnym.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH