Od początku lipca ratownicy bieszczadzkiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego pomagali turystom 66 razy - poinformowała w piątek (30 sierpnia) Dorota Florczak z bieszczadzkiej grupy GOPR.

W 12 przypadkach ratownicy górscy podczas akcji korzystali z pomocy śmigłowca. U poszkodowanych turystów, a było ich 68, dominowały urazy kończyn, wyczerpanie, odwodnienie, omdlenia. W czasie tegorocznych wakacji nie odnotowano wypadków śmiertelnych.

Wypadki zdarzały się zarówno na uczęszczanych szlakach, jak i mniej znanych trasach górskich. Najwięcej interwencji zanotowano w pierwszej połowie sierpnia. Większość z nich związana była z panującymi wtedy upałami.

Nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwało 214 ratowników górskich, w tym 16 ratowników zawodowych. Opiekują się oni turystami nie tylko w Bieszczadach, a także w Beskidzie Niskim oraz na pogórzach Dynowskim i Przemyskim.

Bieszczadzka grupa GOPR monitoruje obszar prawie czterech tys. kilometrów kwadratowych. Powstała w 1961 roku; pierwszą interwencję odnotowano 16 grudnia tegoż roku. Podczas zawodów na trasie biegowej kontuzji doznała narciarka. Ratownicy po opatrzeniu poszkodowanej odwieźli ją do szpitala furmanką.

Od 1961 r. ratownicy bieszczadzkiej grupy interweniowali ponad 19 tysięcy razy.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH