17-letni Kamil z Żar trafił na oddział intensywnej terapii w stanie krytycznym. W szpitalu był tak agresywny, że trzeba go było przywiązać do łóżka. Lekarzy i pielęgniarki obrzucał obelgami. Majaczył.

Kamil zachowywał się dziwnie już po powrocie ze szkoły. Wspominał, że kiepsko się czuje. Zjadł zupę i położył się do łóżka. To zaskoczyło jego mamę, bo syn nigdy nie kładł się tak wcześnie. Za chwilę wyszedł z pokoju, skarżył się na coraz gorsze samopoczucie.

Dwadzieścia minut później, pani Zofia ze starszym synem Markiem zaprowadziła Kamila na komendę policji. Marek nie miał wątpliwości, że to narkotyki tak podziałały na brata. Na dyżurce 17-latek stracił przytomność i bezwładnie opadł na posadzkę. Dyżurny wezwał karetkę.

Z izby przyjęć Powiatowego Centrum Usługowe Sp. z o.o. ,,Szpital na Wyspie” od razu trafił na intensywną terapię.

- Jego stan był krytyczny, był mocno pobudzony i agresywny, nie reagował na polecenia. Bez wątpienia był odurzony jakimś środkiem - informuje Franciszek Tomków, ordynator odziału intensywnej terapii.

We wtorek (9 września), chłopak przeszedł zapaść. Trzeba go było defibrylować. W środę rano, stan zdrowia chłopca oceniano jako stabilny.

Lekarze ciągle nie wiedzieli, co Kamil zażył. A od tego uzależnione było jego leczenie. Gdy w szpitalu walczono o życie chłopca, policjanci próbowali ustalić, z kim kontaktował się feralnego dnia. Przesłuchano dziewczynę chłopaka i jego znajomych.

- Dotarliśmy do kolegów Kamila, którzy dosypali mu do puszki z piwem środka halucynogennego - informuje podinspektor Sebastian Wojciechowski z żarskiej komendy.

Chłopcu podano rozgniecione nasiona bielunia, popularnej rośliny ogrodowej. Jego owoce są silną trucizną, niewykrywalną przez żadne testy. Obecność toksyny mogłyby potwierdzić dopiero badania, ale analiza trwałaby kilka dni. A dla życia chłopca decydujące były godziny.

- Chłopcy traktowali to jak eksperyment. Chcieli zobaczyć, jaką reakcję wywoła u Kamila środek halucynogenny. Próba wprowadzenia kolegi w stan odurzenia o mały włos nie skończyła się dla niego tragicznie. Mam nadzieję, że to będzie nauczka dla wielu młodych ludzi. Apelujemy o ostrożność także do rodziców. W tym przypadku tylko zdrowy rozsądek i błyskawiczna reakcja najbliższych uratowały chłopaka - zaznacza Sebastian Wojciechowski, naczelnik sekcji prewencji Komendy Powiatowej Policji w Żarach.

- Bieluń jest to roślina popularna, często hodowana w przydomowych ogródkach ze względu na ozdobne kwiaty. Każda jej część jest silnie trująca, a jej spożycie jest groźne dla zdrowia, a nawet życia - stwierdził w rozmowie z portalem rynekzdroiwia.pl Tomasz Gawlikowski, toksykolog z I Kliniki Chorób Wewnętrznych i Ostrych Zatruć Akademii Medycznej w Gdańsku. -  Konieczne jest podanie specjalnej odtrutki, którą dysponują tylko specjalistyczne ośrodki, a rozpoznanie zatrucia wcale nie jest takie proste.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.