Dzieci z dysleksją z Bielska-Białej nie mogą korzystać z supernowoczesnej pracowni stymulacji i rozwoju, bo Kolegium Nauczycielskie, które jest jej właścicielem, nie ma prawa prowadzić terapii. W sali uczą się więc jedynie słuchacze szkoły.

Trzy lata temu o otwarciu pracowni było głośno. Nic dziwnego - to jedyna w regionie tak świetnie wyposażona sala, przystosowana do terapii dzieci mających problemy z koordynacją zmysłów. Wyposażona jest w kolorowe klocki, labirynty, huśtawki i hamaki - wszystko zaprojektowane do ćwiczeń poprawiających koordynację ruchów, koncentrację uwagi i uczących dzieci odpowiedniego reagowania na bodźce.

Pracownia powstała z inicjatywy Tadeusza Łyszczka, wicedyrektora Kolegium Nauczycielskiego, by dać słuchaczom kolegium możliwość poznania nowoczesnych metod pracy z dziećmi, a przy okazji wyrównywać szanse maluchów z problemami.

Po otwarciu pracowni Tadeusz Łyszczek, który ma uprawnienia terapeuty, sam prowadził zajęcia dla kilkulatków. Trudno mu było jednak połączyć społeczną pracę z obowiązkami służbowymi i zrezygnował. Teraz sala wykorzystywana jest już tylko do ćwiczeń dla słuchaczy, bo przepisy nie pozwalają kolegiom na prowadzenie i finansowanie terapii.

 - Jakiś czas temu chcieliśmy nawiązać współpracę z którąś z poradni psychologiczno-pedagogicznych. Gdyby przysłała nam terapeutę, udostępnilibyśmy pracownię nieodpłatnie i dzieci mogłyby korzystać z darmowych zajęć. Niestety, poradnie stwierdziły, że nie stać ich na sfinansowanie specjalisty - rozkłada ręce Łyszczek.

Problemem zainteresował się Klaudiusz Komor, bielski radny i lekarz. Złożył w tej sprawie interpelację do wiceprezydenta Waldemara Jędrusińskiego z prośbą, by miasto przekazało poradni pieniądze na etat dla jednego lub dwóch terapeutów i skierowało ich do pracowni stymulacji. - Całkowity koszt zatrudnienia terapeuty to 4-4,5 tys. zł miesięcznie. Jeden specjalista byłby w stanie pomóc 50 dzieciom - wyjaśnia Komor.

Prezydentowi Jędrusińskiemu propozycja się podoba, ale podkreśla, że w tegorocznym budżecie miasta takie wydatki nie zostały zaplanowane. Zapewnia jednak, że o potrzebach dzieci nie zapomni podczas przygotowywania budżetu na rok następny.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH