Wciąż jeszcze do rzadkości należą osoby, w których portfelu można znaleźć podpisane własnoręcznie oświadczenie woli, czyli zgodę na pobranie po śmierci tkanek i narządów do przeszczepienia. Rodzina rzadko wyraża zgodę na pobranie organów, a dzięki takiej zgodzie żyje już 23 lata białostoczanin Jacek Grycewicz, któremu nerkę podarowała ośmioletnia dziewczynka.

Doc. Wojciech Łebkowski, neurochirurg z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku jest członkiem szpitalnej komisji orzekającej śmierć mózgową, prowadzi też trudne rozmowy z rodzinami potencjalnych dawców. Przyznaje, że słyszał obelgi pod swoim adresem.

– Ludzie wykrzykują je pod wpływem wielkich emocji, rozpaczy, żalu. Wiem, że w innych okolicznościach tak by nigdy nie powiedzieli, dlatego nie odbieram tych wyzwisk osobiście – mówi neurochirurg w rozmowie z dziennikarką Kuriera Porannego.

Obecnie za kryterium śmierci człowieka przyjmuje się śmierć mózgu. Nowoczsny sprzęt pozwala podtrzymywać krążenie i oddech człowieka, u którego stwierdzono śmierć mózgu. W takich okolicznościach rozmowa o pobraniu narządów musi być przeprowadzona z ogromnym taktem.

– Matka widzi syna, wprawdzie jest nieprzytomny, ale oddycha, wyczuwa się ciepło skóry, która ma naturalny, różowy odcień. Czyli dla niej syn żyje – opowiada z refleksyjną zadumą doc. Wojciech Łebkowski. Dodaje: – To naturalne, że najbliższa rodzina nie chce przyjąć do wiadomości, że ich bliski zmarł, że oddycha za niego maszyna, że akcja serca też jest sztucznie podtrzymywana.

Lekarz musi poinformować o śmierci i przekonać, że ta śmierć naprawdę nastąpiła. A potem przejść do tematu, który najczęściej budzi sprzeciw i oburzenie bliskich zmarłego.

– Teoretycznie moglibyśmy decydować o pobraniu narządów od każdej osoby dorosłej, której nazwisko nie figuruje w rejestrze sprzeciwów – mówi lekarz. – Jednak tak nie postępujemy. W Polsce przyjęliśmy za normę takie niepisane prawo, aby jednak prosić najbliższą rodzinę o zgodę. Niestety, uzyskujemy ją tylko w około 20 procentach przypadków.

Wciąż jeszcze do rzadkości należą osoby, w których portfelu można znaleźć podpisane własnoręcznie Oświadczenie woli. Treść takiego dokumentu nie budzi wątpliwości: „W nadziei ratowania Życia innych wyrażam zgodę na pobranie po śmierci moich tkanek i narządów do przeszczepienia”. Zgodnie z prawem, takie pismo jest wyrażeniem woli zmarłego, której nie należy kwestionować.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH