Podlascy parlamentarzyści zaapelowali do NFZ o nielimitowanie kontraktu na świadczenia Białostockiego Hospicjum dla Dzieci Fundacji "Pomóż im".
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra skierował w tej sprawie zapytanie poselskie do minister zdrowia Ewy Kopacz. Białostockie Hospicjum dla Dzieci działa jako niepubliczny zakład opieki zdrowotnej, prowadzi je fundacja. Hospicjum to jedyna taka placówka w regionie. Opiekuje się ciężko chorymi w ich domach. Lekarze, rehabilitanci pomagają dzieciom w nowotworach, chorobach metabolicznych, ciężkich wadach genetycznych, uszkodzeniach mózgu, serca, chorobach neurologicznych. Najmłodsi podopieczni mają po kilka miesięcy, najstarsi poniżej 18 lat.
W apelu podpisanym przez parlamentarzystów napisano, że „dzieci, a zwłaszcza nieuleczalnie chore, powinny być objęte szczególną opieką". „Uważamy, że odgórne wyznaczanie liczby dzieci objętych opieką hospicjum jest niedopuszczalne" – czytamy w apelu.
W 2009 roku hospicjum miało kontrakt na opiekę nad 12 pacjentami. Jak poinformował lekarz tej placówki Dariusz Kuć, na 2010 rok NFZ zaproponował kontrakt na taką samą liczbę podopiecznych. Tymczasem obecnie hospicjum opiekuje się 21 pacjentami. Lekarze z hospicjum podkreślają, że kontrakt wystarcza na pokrycie 30 proc. kosztów leczenia 20 pacjentów. Brakujące pieniądze są zbierane podczas akcji charytatywnych. Hospicjum zasilają także 1-procentowe odpisy od podatków. W 2010 roku hospicjum wesprze także finansowo samorząd Białegostoku.
Rzecznik podlaskiego NFZ Adam Dębski dodał, że kontrakt z hospicjum dla dzieci na 2010 rok będzie nawet wyższy niż tegoroczny. Przypomniał, że w 2009 roku hospicjum dostało, 208 tys. zł, a w 2010 roku będzie to ok. 337 tys. zł.
Czytaj więcej: opieka paliatywna | opieka hospicyjna | Adam Dębski | Fundacja Pomóż im | finansowanie hospicjów | Podlaski Oddział NFZ | opieka paliatywna i hospicyjna
Skarżysko-Kamienna: przygotowują się do ewakuacji szpitala, bo lekarze odeszli z pracy