Białystok: najstarsze hospicjum w Polsce ma 25 lat W hospicjum wśród wolontariuszy są także lekarze i pielęgniarki. Fot. archiwum

Najstarsze w Polsce stacjonarne hospicjum "Dom Opatrzności Bożej" w Białymstoku, gdzie znajdują opiekę przewlekle chorzy i umierający obchodzi 25-lecie istnienia. Zaczynało od pięciu łóżek, teraz jest ich 70, ale potrzeby wciąż rosną.

Jubileusz obchodzono w czwartek (11 maja) podczas koncertu w Teatrze Dramatycznym.

Hospicjum założyło i do dziś prowadzi stowarzyszenie Towarzystwo Przyjaciół Chorych "Hospicjum". Powstało 21 maja 1987 r., a pierwsza stacjonarna placówka hospicyjna ruszyła 13 maja 1992 r. i było to pierwsze stacjonarne hospicjum w Polsce.

Od początku w hospicjum znajdowały opiekę osoby cierpiące, chorzy terminalnie, głównie w zaawansowanej chorobie nowotworowej. W początkach działalności hospicjum zespoły składające się z lekarzy i pielęgniarek, czasem również wolontariuszy odwiedzały chorych w domach.

Chorych przybywało, miejsc było za mało, potrzeby rosły, dlatego w 1995 r. rozpoczęła się budowa nowego obiektu hospicjum "Dom Opatrzności Bożej" przy ul. Sobieskiego w Białymstoku. Potem w ty samym miejscu w zrekonstruowanej XIX-wiecznej kamienicy przejętej od miasta w wieczyste użytkowanie powstała druga placówka.

W 2002 r. hospicjum - w obu obiektach - miało 20 łóżek, konieczna była dalsza rozbudowa. Prace trwały w latach 2009-2013. Obecny obiekt jest trzykrotnie większy od pierwotnego. Większość prac sfinansowano z darowizn - jak podkreślają założyciele hospicjum - "setek tysięcy ludzi dobre woli", którzy np. przekazywali na ten cel swój 1 proc. od podatku, pomagali również sponsorzy, rodziny pacjentów.

Założyciel Towarzystwa Przyjaciół Hospicjum dr Tadeusz Borowski-Beszta powiedział PAP, że obecnie w hospicjum jest 70 łóżek, na taką liczbę placówka ma również kontrakt z Narodowego Funduszu Zdrowia. Potrzeby wciąż rosną. Wskazał przy tym, że np. na miejsce w zakładzie opiekuńczo-leczniczym w Białymstoku trzeba czekać nawet dwa lata. - To są realia - dodał dr Borowski-Beszta.

Chorych wymagających opieki stale przybywa. Hospicjum ma plany tworzenia kolejnych 24 łóżek dla potrzebujących w obiekcie, którym dysponuje Okręgowa Izba Lekarska. Miałyby tam znaleźć pomoc chorzy cierpiący z powodu innych chorób niż nowotworowe.

Dr Tadeusz Borowski-Beszta powiedział, że ogromne zasługi w pracy hospicjum mają wolontariusze. Mówi, że to "posługa", którą świadczą. Są wśród nich także lekarze i pielęgniarki. Dodał, że personelu jest wciąż za mało, zwłaszcza specjalistów medycyny paliatywnej.

Do hospicjum na dyżury przychodzi kilkunastu lekarzy-wolontariuszy. Wszystkich wolontariuszy jest ok. 30. Tylko dwóch lekarzy pracuje na pełnych etatach, choć zatrudnionych jest kilkunastu.

- Naszym marzeniem jest uregulowanie stanu prawnego dzierżawy wieczystej działek, na których znajduje się hospicjum, jednak skromne fundusze nie pozwalają nam na dokonanie tego według cen rynkowych - podkreślają założyciele hospicjum. Liczą na bonifikatę od miasta.

Pobyt chorego w hospicjum jest bezpłatny. Koszty pokrywa NFZ. W 2016 r. placówka przyjęła 740 chorych, w 2012 r. było to np. 540 osób.

Izabela Próchnicka (PAP)

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH