- Wzywamy rząd do dialogu i czekamy na załatwienie naszych spraw, jeśli sytuacja się nie zmieni rozpoczniemy kolejny protest - mówiły przedstawicielki związku zawodowego pielęgniarek podczas czwartkowych (19 czerwca) obchodów rocznicy powstania "białego miasteczka" przed Kancelarią Premiera.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) zorganizował w warszawskim kinie "Muranów" uroczysty pokaz filmu pt. "Białe miasteczko", który zgromadził kilkaset sióstr. Obecni byli także m.in. minister zdrowia Ewa Kopacz, b. wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk, a także posłowie, m.in. Marek Borowski (SdPl-Nowa Lewica) i Izabela Jaruga-Nowacka (Lewica) oraz przedstawiciele OPZZ i Forum Związków Zawodowych.Szefowa OZZPiP Dorota Gardias dziękowała wszystkim, którzy wspierali pielęgniarki podczas ubiegłorocznego protestu przed Kancelarią Premiera, m.in. minister Kopacz (ówczesnej posłance PO). Zaznaczała jednocześnie, że postulaty związku są nadal aktualne.

- Sprawy pielęgniarek i położnych dalej są w tym samym miejscu. Nasz zawód jest zawodem, który umiera. Jest nas już coraz mniej. Jesteśmy zawodem starzejącym się - średnia wieku 44 lata - podkreślała Gardias.

Zaznaczyła, że chociaż pielęgniarki nie zamierzają już powtarzać "białego miasteczka", to jeżeli rząd nie rozpocznie z nimi dialogu i nie "załatwi ich spraw", dojdzie do fali protestów.

- Jeżeli nikt nie pochyli się nad problemami polskich pielęgniarek, jeżeli nie przygotuje się kroczącego wzrostu wynagrodzeń, jeżeli nie ustali się minimalnych norm zatrudnienia, jeżeli nie wspomina się w żadnym projekcie ustawy słowem o pielęgniarce i położnej, to największa grupa zawodowa nie będzie w końcu pracować - dodała Gardias.

Minister Kopacz powiedziała dziennikarzom, że w najbliższym czasie rozpocznie rozmowy z przedstawicielkami OZZPiP w sprawie ich postulatów.

"Białe miasteczko" przed Kancelarią Premiera istniało od 19 czerwca do 15 lipca 2007 r. - przez 27 dni. Pielęgniarki rozbiły namioty na chodniku naprzeciw siedziby szefa rządu. Do pikietujących zaczęli dołączać lekarze, a potem związkowcy różnych branż z całego kraju. Domagano się m.in. podwyżek w 2007 r. i obietnicy wzrostu płac w kolejnych latach oraz wzrostu nakładów na służbę zdrowia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH