"Bezpieczny fotel?": rusza kampania na rzecz dobrej opieki ginekologicznej

Ginekolog to lekarz, który szczególnie ingeruje w intymność pacjentek, dlatego tak ważne jest, by podczas wizyty czuły się komfortowo. Złe doświadczenia mogą trwale zniechęcić do badań - przekonują organizatorzy rozpoczętej w środę (13 lutego) kampanii "Bezpieczny fotel?".

Celem kampanii Grupy Edukatorów Seksualnych PONTON oraz Kampanii Przeciw Homofobii (KPH) jest poprawa jakości usług świadczonych przez ginekologów, szczególnie w kontakcie z nastolatkami, kobietami niepełnosprawnymi oraz osobami homoseksualnymi i transpłciowymi.

W ramach kampanii uruchomiono internetową ankietę, w której anonimowo można opisać swoje doświadczenia z wizyt u ginekologów i związane z nimi oczekiwania. Organizatorzy zachęcają do udziału w niej wszystkie kobiety (jest dostępna na stronie www.przyjaznygin.pl) Na jej podstawie powstanie raport, który trafi m.in. do Ministerstwa Zdrowia.

Koordynatorka akcji, Małgorzata Kot z Grupy PONTON zaznaczyła, że z doświadczeń Grupy oraz Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (przy której działa PONTON) wynika, że lekarze często niewłaściwie odnoszą się do pacjentek, komentują ich życiowe wybory i decyzje, zadają nietaktowne pytania.

Zwracano również uwagę, że wiele negatywnych doświadczeń z ginekologami mają osoby homoseksualne i transpłciowe.

Dr Tomasz Leonowicz, ginekolog zaangażowany w kampanię, nie ukrywał, że podstawowym problemem jest brak edukacji - zarówno w szkołach, na uczelniach medycznych, jak i w domach - a także patrzenie na pacjenta z perspektywy własnych uprzedzeń i własnej seksualności. Według niego lekarz ginekolog powinien cechować się szczególną delikatnością i zrobić wszystko, by wizyta nie była stresująca dla pacjentki.

Podkreślił, że pierwszy kontakt z ginekologiem jest szczególnie ważny, bo wpływa na to, jak kobieta będzie postrzegać kolejne w dorosłym życiu: jako zło konieczne, którego lepiej unikać, czy jak wizyty u każdego innego lekarza. Jak dodał, z różnych badań wynika, że 60-90 proc. kobiet pojawia się u ginekologa tylko wtedy, gdy występuje problem zdrowotny, co oznacza, że całkowicie zaniedbują profilaktykę, a 30-60 proc. pacjentek nie lubi tych wizyt i uznaje je za krępujące.

Leonowicz zwrócił uwagę, że sytuację młodych dziewcząt dodatkowo komplikują przepisy - choć prawo zezwala na współżycie seksualne od 15 lat, dopiero 16-latki mogą współdecydować o swoim leczeniu, a samodzielne decyzje podejmować mogą po ukończeniu 18 lat. Tymczasem wiele dziewcząt boi się mówić o wizycie u ginekologa rodzicom, mają zatem ograniczony dostęp do antykoncepcji i poradnictwa w dziedzinie zdrowia seksualnego.

W trudnym położeniu są również pacjentki z niepełnosprawnościami. Jak podkreślił Leonowicz, wiele gabinetów nie jest przystosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo (brak foteli, podjazdów itp.), większość lekarzy nie umie też ich badać, ponieważ - jak zaznaczył - wymaga to szczególnych umiejętności.

- Mam nadzieję, że nasza kampania zmieni postawy lekarzy i położnych, a także uświadomi pacjentkom, że mają swoje prawa, które powinny być przestrzegane - mówił Leonowicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH