Beskidy: GOPR ma pełne ręce roboty Fot. GOPR

Turyści lekceważą warunki na Babiej Górze, najwyższym szczycie Beskidów, i gubią drogę. Od sobotniego wieczoru ratownicy GOPR czterokrotnie wyruszali na poszukiwania zaginionych - po raz ostatni w poniedziałek (29 grudnia) wieczorem.

Rzecznik grupy beskidzkiej GOPR Patryk Pudełko poinformował PAP, że w poniedziałek ratownicy ściągali trójkę turystów, którzy zgubili drogę w rejonie Gówniaka, jednego z pięciu szczytów grzbietowych Babiej Góry. - Najprawdopodobniej zbyt późno wyszli ze schroniska na Markowych Szczawinach i zanim dotarli na przełęcz Krowiarki zapadł zmrok. Wezwali pomoc. Są w dobrym stanie. Idą o własnych siłach - wyjaśnił.

Jak podkreślił Pudełko, warunki turystyczne w Beskidach są bardzo trudne. Widoczność ogranicza padający śnieg. Wieje też silny wiatr. W masywie leży około 30 cm śniegu. - Turyści zbyt często bagatelizują warunki i przeceniają własne siły - uważa rzecznik beskidzkiego GOPR.

Pracowite dyżury goprowcy mają od soboty. Wieczorem tego dnia poszukiwali pary młodych turystów, którzy nie byli w stanie iść samodzielnie. Utknęli w rejonie żlebu Poszukiwaczy Skarbów. Kobieta trafiła do szpitala. W niedzielę ratownicy wyruszali dwukrotnie na Babią Górę. Sprowadzili z niej samotnego turystę oraz trzyosobową grupę.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH