Przez 23 lata Belg, Rom Houben, który został sparaliżowany w wyniku wypadku, uznawany był przez z lekarzy, za pozostającego w stanie wegetatywnym.

Dopiero dzięki nowym badaniom lekarze z Uniwersytetu w Lige stwierdzili, że mózg mężczyzny cały czas pracował i nadal pracuje normalnie. Za pomocą specjalnie dostosowanego komputera i logopedy Rom komunikuje się z otoczeniem, wysyła maile do swojej matki, zamierza nawet napisać książkę.

Mężczyzna dopiero teraz opowiada o tym, co przecierpiał przez 23 lata, gdy żył uwięziony we własnym ciele, nie mogąc nikogo powiadomić, że wszystko rozumie i słyszy.

– Krzyczałem, ale nie mogłem wydać z siebie żadnego dźwięku. Nikt mnie nie słyszał – powiedział Rom. – Cały ten czas marzyłem o lepszym życiu. Frustracja to za małe słowo, by oddać to, co wtedy czułem. Nigdy nie zapomnę momentu, gdy wreszcie odkryli, co jest ze mną nie tak. To było jak drugie narodziny. Teraz chcę czytać książki, rozmawiać z przyjaciółmi za pomocą komputera i po prostu cieszyć się życiem. Teraz, kiedy ludzie wreszcie wiedzą, że nie umarłem – dodał Belg.

Houben został sparaliżowany w 1983 roku. Lekarze w belgijskim Zolder, korzystali ze Skali Glasgow (ang. Glasgow Coma Scale – GCS), która jest powszechnie używana w medycynie w celu oceny stanu przytomności (lub jej braku). Ocenie podlega otwieranie oczu, kontakt słowny i reakcja ruchowa. W badaniu tym można uzyskać od 3 (głęboka nieprzytomność, odmóżdżenie) do 15 punktów (poszkodowany ma zachowaną przytomność z obniżona reaktywnością). Houben za każdym razem był źle diagnozowany.

Dopiero ponowna ocena jego przypadku na Uniwersytecie w Liège wykazała, że pacjent stracił kontrolę nad swym ciałem, ale wciąż był całkowicie świadomy tego, co się wokół niego dzieje. Nie wiadomo dlaczego dr Laureys postanowił ponownie zbadać chorego po tak długim czasie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH