Będziemy mieli w Polsce kolejne chirurgiczne roboty da Vinci? Fot. WSS we Wrocławiu

Operacje robotem chirurgicznym da Vinci, najlepszym tego typu urządzeniem na świecie, w wielu krajach stały się standardem. W USA pracuje ich już 1344, w Europie Włosi mają ich 56, Niemcy 50, Francuzi 46. Czesi, podobnie Rumuni mają 9. W Polsce od 2010 roku mamy jednego da Vinci. Tyle, że operuje rzadko, ze względów ekonomicznych. Będziemy mieli jednak kolejne?

Zalety robota chirurgicznego klasy da Vinci nie podlegają żadnej dyskusji. Jest precyzyjny, zawsze do dyspozycji, operacje z jego udziałem są małoinwazyjne, a co za tym idzie pacjent wraca szybciej do zdrowia. Ramiona robota trafiają bezbłędnie nawet w najmniejsze pole operacyjne, wyrządzając minimalne szkody w organizmie. Przy operacji potrzeba mniej krwi.

O zaletach urządzenia stojącego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu wielokrotnie wypowiadał się prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor placówki. Równie często mówił jednak o niemożności jego wykorzystania, bo operacje z udziałem da Vinci nie są refundowane przez NFZ, ponieważ nie uzyskały rekomendacji AOTMiT. Powodem jest cena zabiegów, która jest nieznacznie wyższa od tradycyjnych operacji, choć w ocenie chirurgów korzyści długoterminowe tych operacji, przemawiają za chirurgią robotową

Czytaj także: Wrocław: nowoczesny robot medyczny marnuje się zamiast operować

Z wrocławskiego robota, nie można też korzystać komercyjnie, bo został zakupiony za pieniądze MZ. Zamiast więc, ku zadowoleniu pacjentów, wykonanych nim operacji liczyć w tysiące, zostały przeprowadzone zaledwie setki.

Mimo tych przeciwności profesor Wojciech Golusiński z Wielkopolskiego Centrum Onkologii chce, aby w Polsce operowały jeszcze trzy roboty. Miałyby trafić do szpitali w Poznaniu, Krakowie i Warszawie.

Jak przekonuje prof. Golusiński, konieczne są zmiany w podejściu do robotyki chirurgicznej, bo jeżeli nic się w Polsce w tym względzie nie zmieni stworzymy kolejny powód do medycznej turystyki, jako przykład podając terapię, na którą Polacy wyjeżdżają do Czech.

Nie jest to pierwsza poznańska inicjatywa na rzecz chirurgii robotowej. W marcu 2013 roku Uniwersytet Medyczny w Poznaniu złożył w Ministerstwie Zdrowia wniosek o dofinansowanie zakupu robota da Vinci.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH