Bank Tkanek w Zabrzu: porozmawiajmy w rodzinie o przeszczepach

- Porozmawiajmy w rodzinie o przeszczepach, by dowiedzieć się, kto bierze pod rozwagę ofiarowanie swoich tkanek po śmierci, a kto odrzuca taką możliwość - apeluje prezes Banku Tkanek Homograft w Zabrzu Jolanta Wszołek. Homograft jest niepublicznym ZOZ-em działającym non-profit przy Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu.

Wszołek uważa, że kwestia transplantacji powinna być omawiana w gronie rodzinnym, bo dzięki temu być może będzie można skrócić oczekiwanie na przeszczep oraz pomóc większej liczbie osób.

- Jeżeli członkowie rodziny omówili tę kwestię, wtedy rozmowa z lekarzem o pobraniu tkanek przebiega spokojnie, znają wolę zmarłego i interesują się, czy doszło do pobrania np. rogówek, czy zastawek serca. Jeśli takiej rozmowy nie było, z chwilą śmierci bliskiej osoby, rodzina czuje na sobie ciężar podjęcia tej decyzji, co wywołuje silny stres i często nie dochodzi do pobrania tkanki - powiedziała.

Wszołek uważa, że na uświadamianie rodziny w momencie śmierci bliskiej osoby jest już za późno. 

Zmarli dawcy nie tylko ratują życie innym poprzez przeszczepienie narządów. Pobierane są też tkanki. Np. Homograft przygotowuje z ludzkich tkanek: alogenne zastawki serca wykorzystywane przez kliniki kardiochirurgii do korekcji wad serca u dzieci i dorosłych, rogówki oka, twardówki, opatrunki skórne używane w terapii ran oparzeniowych oraz ścięgna, więzadła i łąkotki wykorzystywane w ortopedycznych zabiegach rekonstrukcyjnych.

Jak wynika z danych Krajowego Centrum Bankowania Tkanek i Komórek liczba dawców tkanek w ostatnich latach nieznacznie wzrosła. W 2007 roku było ich 884, a w 2010 roku 1023.

- Odnotowujemy lekką tendencję wzrostową, jednak oczekujących jest więcej niż pobranych tkanek - przyznaje koordynator pobrań tkanek Grzegorz Gut z Krajowego Centrum Bankowania Tkanek i Komórek.

Dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji Poltransplant prof. Roman Danielewicz zauważa, że w przypadku przeszczepów nerek istnieje równowaga, co do liczby dawców i osób oczekujących na przeszczep.

- Co roku przybywa około tysiąca nowych osób na liście oczekujących i prawie tyle samo nerek przeszczepiamy. Daleki jestem jednak od twierdzenia, że jest to równowaga właściwa, ponieważ okres oczekiwania na przeszczep nerki wynosi 9 lub więcej miesięcy - wyjaśnił.

- Trzeba jednak pamiętać, że jeden dawca może być dawcą kilku narządów, w tym dwóch nerek, wątroby, serca, dwóch płuc i trzustki. To oznacza, że może pomóc nawet sześciu osobom. Dlatego niezwykle istotnym jest, aby rodziny ze sobą rozmawiały i wiedziały, co każdy z członków rodziny myśli o transplantacji, by w chwili śmierci bliskiej osoby przekazać jej decyzję, a nie swoją wolę - wyjaśnił prof. Danielewicz.

Dodał, że służą temu m.in. oświadczenia woli. Każda osoba dorosła podpisująca oświadczenie woli wyraża w ten sposób zgodę na pobranie po śmierci swoich tkanek i narządów do przeszczepienia. Wzory tych druczków znajdują się m.in. na stronie Poltransplantu.

Ideę transplantacji ma popularyzować czterdziestominutowy film pt. "Przeszczepy tkanek i narządów - szansa na zdrowie i życie", przygotowany na zlecenie Ministerstwa Zdrowia przez Fundację Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu. Jak poinformowała Fundacja, jego rolą jest przekazanie rzetelnej wiedzy na temat przeszczepiania tkanek i narządów od osób zmarłych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH