Dziś (29. kwietnia) w Krakowie wylądować ma trzech Polaków wracających z Meksyku. Wszyscy źle się czują. Można ich zaliczyć do osób będących w grupie ryzyka zachorowań na świńską grypę. Polskie służby zapewniają, że zbadają Polaków, ale najpierw... muszą sami pójść do lekarza.

Dziennikarze Dziennika odnaleźli trzech członków polskiego zespołu Flamenco Indialucia, którzy przebywali w Meksyku od 20 kwietnia. Opowiedzieli im swoją historię: Przylecieli do Meksyku, gdy jeszcze nie było alarmu wywołanego grypą. Zdążyli dać jeden koncert na Międzynarodowym Festiwalu Kultur „Ollin Kan”. Na widowni było co najmniej 500 osób. Część z nich mogła już być chora. Gdy w piątek podniesiono alarm, odwołano resztę koncertów.

- Pojechaliśmy na wycieczkę do starożytnego miasta Teotihuacan. Policja zatrzymała autobus i zakazała dalszej jazdy. Musieliśmy wrócić do miasta Meksyk. Zaczęliśmy się bać - mówi lider zespołu Michał Czachowski.

Weekend muzycy spędzili jeszcze na ulicach miasta. Od poniedziałku Polacy nie chcieli kusić losu i nie opuszczali pokoju hotelowego. Zaczęli się źle czuć.

Polacy kontaktowali się z ambasadą w niedzielę, a więc w dniu, kiedy już cały świat wiedział, że w Meksyku panuje epidemia świńskiej grypy. Jednak nie prosili o pomoc lekarską. Czy ambasada zawiadomiła MSZ, że Polacy wracają do kraju? - Nie mamy takiego obowiązku. Nie możemy śledzić wszystkich naszych obywateli ani szczególnie wyróżniać jednej grupy - powiedział gazecie radca polskiej ambasady Piotr Pniejnia-Olszyński.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych o powrocie Polaków z Meksyku dowiedziało się od dziennikarzy i nie przejęło się ewentualnością, że muzycy mogą przywieźć do kraju wirusa. - Liczenie i rejestrowanie Polaków za granicą to praktyka rodem z PRL. Oczywiście staramy się dotrzeć do wszystkich z informacją o epidemii, np. publikujemy informacje na witrynach internetowych - mówi Piotr Paszkowski, rzecznik resortu.

Meksykanie nie kontrolują odlatujących pasażerów pod kątem grypy. Wręczają im jedynie ulotki z informacjami o chorobie. Pasażerowie wypełniają też ankiety o swym stanie zdrowia.

Pierwszy kontakt z lekarzem Polacy mogą mieć więc dopiero dziś w Madrycie, gdzie przesiadają się do samolotu do Krakowa. W Hiszpanii będą musieli wypełnić szczegółowy formularz, w którym zostawią dane osobowe i namiary na siebie. Zbada ich także lotniskowy lekarz. Gdy wykryje jakiekolwiek symptomy grypy, nie polecą dalej, natychmiast będą skierowani do hiszpańskiego szpitala - informuje Dziennik.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.