Badanie OCT zrewolucjonizowało okulistykę, a to jeszcze nie koniec Badanie OCT zrewolucjonizowało okulistykę, umożliwiając uzyskanie wiedzy na temat struktury siatkówki u pacjenta, jej przekroju poprzecznego. Fot. Fotolia

Oko jest „oknem do mózgu” - przekonują lekarze okuliści. Badanie OCT, czyli optyczna koherentna tomografia oka, umożliwiając analizę komórek i włókien nerwowych, pozwala wykryć i ocenić progresję chorób neurodegeneracyjnych.

Już dziś OCT jest standardem w diagnostyce stwardnienia rozsianego, a wkrótce może być wykorzystywane do wczesnego wykrycia chorób Alzheimera, Parkinsona, a w przyszłości także m.in. schizofrenii i ataksji Friedreicha - uważa prof. Andrzej Grzybowski, kierownik Katedry Okulistyki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Jest on współautorem wydanej przed kilkoma miesiącami książki pt. "OCT in Central Nervous System Diseases. The Eye as a Window to the Brain". Publikacja przestawia obecny stan wiedzy na temat możliwości zastosowania badania OCT i prognozy na przyszłość.

Okulista zaznaczył, że badania OCT to dziedzina multidyscyplinarna, łącząca okulistykę, neurologię, neurochirurgię i neurobiologię. Jest stosowane w okulistyce od połowy lat 90. Pomaga w ocenie różnych struktur oka, m.in. rogówki, tęczówki oraz siatkówki, która składa się z 10 warstw.

- To badanie w pewnym sensie zrewolucjonizowało okulistykę - umożliwia uzyskanie wiedzy na temat struktury siatkówki u pacjenta, jej przekroju poprzecznego. Wcześniej okulista mógł oglądać dno oka przy pomocy wziernika (oftalmoskopu - przyp. PAP), widząc jedynie powierzchnię siatkówki, bez możliwości przeanalizowania głębszych warstw - wskazał prof. Grzybowski.

Teraz, dzięki OCT, można dokładnie obejrzeć, jak wygląda struktura tkanki nerwowej. Dzięki bardzo dużemu powiększeniu badanie pokazuje różnego rodzaju nieprawidłowości, również na poziomie komórkowym. Takiej dokładności nie daje rezonans magnetyczny. Aby przeprowadzić badanie oftalmoskopem lub OCT, nie może być nieprzejrzystej rogówki lub zaćmy. Wtedy możliwe jest badanie USG, które jednak nie ma takiej dokładności jak OCT - wyjaśnił okulista.

Pierwsze zastosowanie OCT w diagnostyce chorób centralnego układu nerwowego dotyczyło stwardnienia rozsianego (SM). Pierwsza praca na ten temat, autorstwa dr. Vincenzo Parisiego, ukazała się w 1998 r. Naukowcy zauważyli, że dzięki możliwości zmierzenia warstwy włókien nerwowych nerwu wzrokowego można też stwierdzić zmiany występujące w bardzo wczesnym stadium SM.

- Od tego momentu zaczęła powstawać cała seria prac na ten temat. Nikt wcześniej o tym nie pomyślał, nie widząc związku pomiędzy dwiema dziedzinami - neurologią a okulistyką, a przecież włókna nerwu wzrokowego są częścią centralnego układu nerwowego, tak samo jak mózg, i w tym sensie siatkówkę można traktować jako wypustkę centralnego układu nerwowego - powiedział autor książki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH