Dzięki programowi BINet można będzie skuteczniej walczyć z zakażeniami bakteryjnymi - mówiła prof. Waleria Hryniewicz, krajowy konsultant w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej, na konferencji naukowej w Warszawie.

Szczepienia ochronne i antybiotyki spowodowały, że choroby zakaźne nie są tak groźne, jak były dla naszych przodków jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Jednak drobnoustroje wciąż ulegają zmianom - powstają szczepy odporne na wiele różnych leków - a z drugiej strony coraz więcej jest pacjentów o obniżonej odporności na zakażenia, zwłaszcza wśród osób w starszym wieku.

Jednym z głównych problemów jest niedoskonała diagnostyka. Tylko w 55 procentach przypadków lekarze wiedzą, jaki szczep jest przyczyną zapalenia opon mózgowych, w przypadku sepsy czy zapalenia płuc bywa jeszcze gorzej. Tymczasem dokładna znajomość przeciwnika pozwala wykorzystać jego słabe punkty, leczyć skuteczniej i taniej - zdarzają się szczepy bakterii oporne na drogie i wyszukane leki, a ulegające zwykłej penicylinie.

Nowoczesne metody pozwalają dokonać rozpoznania bakterii na poziomie molekularnym, szybko i dokładnie określić, jakie są właściwe antybiotyki. Ale problemem są sprawy organizacyjne. Potrzebna jest także ocena sytuacji epidemiologicznej w całym kraju

Dlatego właśnie - z inicjatywy Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) - powstał uruchomiony w czerwcu 2008 projekt BINet. Centralne gromadzenie informacji o zakażeniach pozwoli skuteczniej prowadzić politykę zdrowotną.

Oczywiście powodzenie programu będzie zależało od współpracy zlecających badania lekarzy, właściwego pobierania próbek, ich przesyłania i wykonywania badań. Pomogą w tym odpowiednio opracowane procedury. Do udziału w programie zaproszono wszystkie krajowe laboratoria - na razie zgłosiło się ich 120.

Dzięki ciągłemu monitorowaniu przyczyn zachorowań, możliwe będzie zebranie bogatego materiału porównawczego, który pozwoli wyciągać wnioski i podejmować skuteczne działania zapobiegawcze - przekonywała Hryniewicz.

Jak podkreślali uczestnicy konferencji, szczególne znaczenie w zapobieganiu zakażeniom odgrywają szczepionki. Finansowanie powszechnych, obowiązkowych szczepień leży, rzecz jasna, w interesie pacjentów, jednak mogłoby dać także znaczące oszczędności (związane z niższymi kosztami leczenia) Narodowemu Funduszowi Zdrowia.

Obecnie coroczne nakłady na szczepienia wynoszą około 60 mln zł, podczas gdy poziom zalecany przez specjalistów to 300-400 mln zł. Mniej więcej tyle (100 milionów euro) wydaje na szczepienia Holandia - kraj o trzykrotnie mniejszej liczbie mieszkańców niż Polska.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH