BBN: w sytuacjach kryzysowych służby medyczne muszą lepiej współpracować

Szef BBN Stanisław Koziej ocenił w piątek (18 stycznia), że konieczna jest integracja działania wszystkich służb, także medycznych, zajmujących się likwidacją sytuacji kryzysowych. To jeden z wniosków ze Strategicznego Przeglądu Bezpieczeństwa Narodowego.

Koziej uczestniczył w piątek (18 stycznia) w zorganizowanej w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie konferencji o zabezpieczeniu medycznym sytuacji kryzysowych w kontekście strategii bezpieczeństwa narodowego. Dyskutowano o sposobach radzenia sobie z takimi zdarzeniami jak np. klęski żywiołowe, akty terroru, zagrożenia epidemiologiczne lub związane z bronią masowego rażenia i wypadki komunikacyjne, pociągające za sobą liczne ofiary.

- Na przykładzie zabezpieczenia medycznego w sytuacjach kryzysowych wyraźnie widać, jak ważne jest zintegrowanie działania wszystkich służb zaangażowanych w likwidację sytuacji kryzysowej, a w tym także różnych służb medycznych - powiedział dziennikarzom Koziej.

Zwrócił też uwagę, że szpitale należące do MON i MSW nie są uwzględnione w wojewódzkich planach zarządzania kryzysowego. Taką informację, na podstawie analizy własnego zespołu, podał podczas konferencji dr Artur Kosowski z Narodowego Funduszu Zdrowia. Zwrócił on też uwagę, że w wielu przypadkach, gdy już dochodzi od sytuacji kryzysowej, służba zdrowia MON i MSW jest proszona o wsparcie (może go udzielić za zgodą właściwego ministra).

- Od lat wielu polityków mówi o sieci szpitali. Resortowa służba zdrowia to jest jedyna sieć szpitali w Polsce w zarządzie państwa. Reszta są to szpitale powiatowe, samorządowe, podległe różnym organom, od których ci, którzy w różnych procesach decyzji kryzysowych potrzebowali wsparcia - wiedzą, jak trudno w sposób aktywny wyegzekwować określone działania" - podkreślił.

Według przedstawiciela NFZ obecne przepisy dotyczące reagowania kryzysowego utrudniają udzielanie pomocy ludności cywilnej przez lekarzy w mundurach.

Dyrektor WIM gen. bryg. Grzegorz Gielerak mówił z kolei, że optymalny model reagowania kryzysowego musi uwzględniać wykorzystanie wszystkich podmiotów posiadających wiedzę, doświadczenie oraz siły i środki konieczne do rozwiązywania sytuacji kryzysowej.

- System reagowania na zagrożenia w obszarze zdrowia publicznego ma do dyspozycji większość dostępnych narzędzi i środków. Nie jest tak, że musimy budować coś od podstaw. Musimy jedynie stworzyć nową organizację, nową strukturę, która pozwoli ten potencjał lepiej wykorzystać - ocenił Gielerak. Jego zdaniem problemem są natomiast kwestie organizacji i zarządzania oraz stworzenie np. systemu symulacji i ćwiczeń.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH