Awantura o botoks: chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo czy o ''skok na kasę''? Zabiegów pozwalających zachować młody wygląd przybywa. Tymczasem w Polsce brakuje odpowiednich rozwiązań legislacyjnych związanych z wykonywaniem zabiegów medycyny estetycznej. Fot. Shutterstock

Moda na wygładzające zmarszczki zabiegi z wykorzystaniem botoksu ma się dobrze. Przybywa miejsc, gdzie można sobie botoks zrobić. Można też zamówić zabieg z dojazdem do domu albo umówić się na botoks party. Za ''robienie botoksu'' biorą się nie tylko lekarze, także kosmetolodzy lub kosmetyczki. W ekstremalnych przypadkach bywa, że ktoś kupuje i aplikuje sobie toksynę botulinową sam. Dermatolodzy i lekarze zajmujący się medycyną estetyczną łapią się za głowę.

Prof. Joanna Maj z Katedry i Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii UM we Wrocławiu, konsultant krajowy w dziedzinie dermatologii i wenerologii przyznaje, że do dermatologów trafiają pacjenci po nieumiejętnym wykonaniu zabiegu z kwasem hialuronowym łącznie z głębokimi owrzodzeniami, martwicą skóry twarzy lub po zabiegach z toksyną botulinową z porażeniem nerwów czy opadnięciem powiek, asymetrią twarzy.

- Powszechne stosowanie toksyny botulinowej, pochodzącej z niewiadomych źródeł, więc obarczonej ryzykiem przeniesieniem czynników zakaźnych, w tym wirusowego zapalenia wątroby typu B i C , a nawet wirusa HIV, w warunkach domowych czy przez przypadkowe osoby, świadczy o braku wyobraźni i kompletnej nieznajomości  tematu, a co za tym idzie powikłań - wskazuje prof. Maj. 

Podkreśla, że do wykonywania zabiegów medycznych z naruszeniem ciągłości skóry jest uprawniony tylko lekarz.

- Minister zdrowia w lutym 2017 r. w odpowiedzi na pismo dotyczące przedmiotowej sprawy odpowiedział jasno: ''zabiegi tego rodzaju powinien wykonywać tylko wykwalifikowany lekarz, a zarówno kosmetolog, jak i technik usług kosmetycznych nie są przygotowywani do udzielania świadczeń opieki zdrowotnej, zwłaszcza że zawody te nie są zawodami medycznymi''. Resort zdrowia zdecydowanie dopowiada, że takiego zakresu wiedzy, jaki posiadają lekarze, nie uzyskują ani absolwenci studiów na kierunku kosmetologia, a tym bardziej uczestnicy różnego rodzaju kursów kosmetycznych - wskazuje specjalista dermatolog.

Kosmetyczka kontra wstrząs anafilaktyczny
Kosmetyczki i kosmetolodzy wypowiadając się w internecie podnoszą, że mają doświadczenie w pielęgnacji skóry oraz umiejętności techniczne/manualne, które przewyższają umiejętności lekarzy, odbywających 1-2 dniowy kurs z aplikowania botoksu. I że regulacje dotyczące tego, że to tylko lekarze mają wykonywać takie zabiegi, to zwykły ''skok na kasę'' i odcięcie od niej kosmetyczek. Co specjalista dermatolog może odpowiedzieć na takie argumenty?

- Nikt nie umniejsza doświadczenia kosmetyczek w pielęgnacji skóry i ich umiejętnościach technicznych czy manualnych, ale takie argumenty świadczą o nieznajomości tematu. Prosiłabym je o odpowiedź na pytanie: czy potrafią rozpoznać objawy i podjąć działania lecznicze w przypadku wstrząsu anafilaktycznego, który rzadko, ale może się zdarzyć po podaniu toksyny botulinowej? Wytyczne producenta są jasne: przed podaniem preparatu biologicznego należy zapewnić dostępność leków przeciwuczuleniowych, to zaś leki wydawane tylko z przepisu lekarza, czyli na receptę - podkreśla prof. Maj.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH