- Moje wykłady w Poznaniu będą dotyczyły sposobów wzbudzania tolerancji w przeszczepach, opowiem też o moich badaniach nad podawaniem leków o minimalnej toksyczności u pacjentów po transplantacjach - powiedziała w Poznaniu prof. Maria Siemionow, która przeprowadziła kilka miesięcy temu pierwszy w USA przeszczep twarzy.

Prof. Siemionow jest absolwentką poznańskiej uczelni medycznej i stale z nią współpracuje.

- Dzięki pracy pani profesor w USA ponad 20 stażystów otrzymało stypendia i mogło uczyć się w klinice w Cleveland - poinformował rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu prof. Jacek Wysocki.

Światowej sławy chirurg uważa, że w Polsce będzie można z czasem przeprowadzić podobną transplantację.

- Wielu młodych lekarzy, którzy byli na stypendium w moim laboratorium, jest przygotowanych do przeprowadzania tego typu operacji. Aby dokonać takiego przeszczepu w Polsce potrzebny jest dobry oddział transplantologii, grupa lekarzy i pieniądze - wyjaśniała podczas konferencji prof. Siemionow.

Operacja całkowitego przeszczepienia twarzy kosztuje około 250-300 tysięcy dolarów. Przygotowania do zabiegu, ze względu na szerokie badania wstępne i wymagania etyczne, psychologiczne i odpornościowe, muszą trwać kilka lat.

Uniwersytet Medyczny w Poznaniu rozwija swoje badania nad transplantacjami szpiku kostnego, przymierza się też do pierwszego w zachodniej Polsce przeszczepu serca.

W grudniu 2008 roku w klinice w Cleveland blisko 80 proc. powierzchni twarzy pacjentki zastąpiono przeszczepem. Oryginalne pozostały tylko górne powieki, czoło, dolna warga i broda. Operacja trwała 22 godziny. Przygotowania do niej zajęły ponad 20 lat.

Nazwiska i wieku pacjentki nie podano. Przedstawiciele kliniki w Cleveland powiedzieli też, że rodzina nie chce ujawniać powodów, dla których zdecydowano się na przeszczep. O dawczyni wiadomo jedynie, że jej twarz ofiarowała do przeszczepu rodzina.

Pacjentka miała bardzo poważne obrażenia, nie miała nosa ani podniebienia, nie mogła samodzielnie jeść, oddychała przez otwór w tchawicy.

- W cztery miesiące po zabiegu pacjentka czuje się bardzo dobrze, wychodzi na ulicę, jest w bardzo dobrej kondycji fizycznej. Co jest ważne, jest w stanie oddychać przez nos, odzyskała smak i węch - może napić się kawy z filiżanki, jadła też steki - powiedziała prof. Siemionow.

Zespół prof. Siemionow przygotowuje się do kolejnych tego typu operacji.

- Mamy wielu kandydatów, jest to ciężka rozległa operacja, co powoduje szereg komplikacji, ale kandydatury muszą być zaakceptowane przez amerykańską komisję etyki w medycynie - dodała Siemionow.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH