Arłukowicz po śmierci dziecka: w poniedziałek spotkanie z konsultantami ds. pediatrii i ratownictwa

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz w poniedziałek (4 marca) spotka się z konsultantami ds. pediatrii, ratownictwa medycznego i medycyny rodzinnej w związku ze śmiercią dwuipółletniej dziewczynki, która nie otrzymała na czas pomocy lekarskiej. - Zrobię wszystko, aby winni zostali ukarani - powiedział minister przekonując, że winni tragedii są ludzie, a nie system opieki.

Arłukowicz poinformował w niedzielę dziennikarzy, że zlecił kontrolę resortu w sprawie śmierci dziecka. Zapowiedział, że w poniedziałek spotka się w tej sprawie z konsultantami krajowymi ds. pediatrii, ratownictwa medycznego i medycyny rodzinnej.

Odniósł się do stanowiska Jerzego Owsiaka, który oświadczył, że w sytuacji gdy dzieci w Polsce nie otrzymują właściwej pomocy, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy może wycofać się ze wspierania polskiej pediatrii.

- Rozumiem emocje Jurka Owsiaka, ale nie można ferować wyroków przed dokładnym sprawdzeniem sytuacji. (...) Taka sytuacja nie może powodować, że będziemy przekazywali złe informacje dla tysięcy polskich dzieci. Orkiestra pracuje dla nich od wielu lat, zaś sam Jurek Owsiak wielokrotnie deklarował to, że Orkiestra grała i grać będzie do końca świata. Mam taką nadzieję - mówił minister zdrowia.

Dodał: - Takie sytuacje nie mogą powodować tego, że się poddajemy, musimy to naprawiać i poprawiać. W każdym systemie są ludzie, którzy podejmują decyzje i w tym przypadku musimy to dokładnie sprawdzić, ale wydaje się, że ktoś gdzieś popełnił błąd.

Czytaj też. Owsiak załamany: czy jest sens pomagać polskiej medycynie?

Jak powiedział minister sytuacja musi być bardzo dokładnie wyjaśniona, a winni ukarani. Poinformował, że w piątek (1 marca) zlecił kontrolę resortową kontrolę, także Rzecznik Praw Dziecka podjął inicjatywę kontrolną.

- Taka śmierć jest porażką systemu, ale ostateczną decyzję podejmuje człowiek i zrobię wszystko, by winni byli ukarani - mówił Arłukowicz.

Jak mówił, liczy również na reakcję samorządu lekarskiego i jego współdziałanie, by zapobiegać w przyszłości podobnym zdarzeniom. - Ta sytuacja pokazuje to, że system w którym podejmują decyzje ludzie, musi być oparty na kompetencjach, ale także na odpowiedzialności - podkreślił.

- My jako lekarze nie możemy zapominać, co jest rolą samorządu lekarskiego, czyli musimy dbać o to, by takie sytuacje eliminować, zapobiegać im i wyciągać konsekwencje wobec tych, którzy popełnili błędy - powiedział.

Nie wykluczył też dyskusji na temat systemu ratownictwa medycznego. - Powinniśmy się zastanowić, czy nie powinno ono być służbą państwową, ale to kwestia dyskusji w przyszłości - zaznaczył.

Od piątku prokuratura w Skierniewicach prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 2,5-latki. Śledczy ustalają, czy śmierć dziecka mogła być efektem błędów medycznych. Zawiadomienie w tej sprawie skierował do prokuratury łódzki Szpital Kliniczny nr 4 im. Marii Konopnickiej, do którego dziewczynka trafiła w stanie krytycznym.

Wcześniej rodzice dwukrotnie wzywali pogotowie; karetka przyjechała dopiero za drugim razem. Według ustaleń śledczych przyjazdu odmówił też lekarz nocnej i świątecznej pomocy medycznej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH