Anestezjolodzy odpierają zarzut o zawłaszczanie intensywnej terapii FOT. Szpital Uniwersytecki w Krakowie; zdjęcie ilustracyjne

W grudniu 2016 r. Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt rozporządzenia dotyczącego standardu organizacyjnego w anestezjologii i intensywnej terapii. Nowe przepisy stały się ponownie okazją do dyskusji o sytuacji tej dziedziny w naszym kraju.

Jak przekonuje prof. Radosław Owczuk, konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, nowe rozporządzenie niemal w całości powiela to, które obowiązywało w tym zakresie od 2012 roku.

Przedłużony okres dostosowawczy
Zasadniczą zmianą w rozporządzeniu jest uwzględnienie konieczności przedłużenia okresu dostosowawczego tak, aby jednostki lecznicze mogły spełnić wymogi określone w rozporządzeniu - sprzętowe, dotyczące powierzchni oraz kadrowe.

- To było niezbędne. Zdawaliśmy sobie z ministerstwem sprawę z tego, że okres dostosowawczy musi ulec wydłużeniu, by to rozporządzenie nie stało się fikcją. Bardzo na to liczę, podobnie jak całe środowisko, że do grudnia 2018 roku uda się spełnić wymagane standardy we wszystkich placówkach - mówi prof. Radosław Owczuk.

- Wolałbym, aby te standardy weszły jak najszybciej w życie, ale jestem realistą i wiem, że istniała konieczność wydłużenia okresu dostosowawczego. Istotne jest to, że wszelkie modyfikacje standardów, co napisał minister w uzasadnieniu do rozporządzenia, będą wdrażane na podstawie konsultacji na poziomie rady programowej przy ministrze zdrowia, w której w pełni reprezentowane jest nasze środowisko - stwierdza Jerzy Wyszumirski, prezes Związku Zawodowego Anestezjologów.

Leczenie bólu, czyli o przyczynach i objawach
Jak przekonuje Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali (PFSz), środowisko anestezjologów dąży do całkowitego zawłaszczenia obszaru intensywnej terapii, nie tylko pod względem medycznym, ale także organizacyjnym.

- To środowisko dąży także do zmonopolizowania leczenia bólu niezależnie od jego przyczyny, chociaż w leczeniu bólu najważniejsze jest leczenie przyczyn, czym najczęściej zajmują się lekarze innych specjalności - stwierdza Fedorowski.

Przypomina, że w projekcie rozporządzenia mówi się o konieczności konsultacji pacjentów z bólem u anestezjologa. - To praktycznie jest trudne do zrealizowania, bo anestezjologów jest mało - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jarosław Fedorowski.

Jak uzasadnia PFSz w swoim piśmie do ministra zdrowia, leczenie bólu jest dziedziną interdyscyplinarną i nie należy go definiować w rozporządzeniu dotyczącym intensywnej terapii oraz anestezji procedur zabiegowych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH