Do 2012 r. Stany Zjednoczone będą potrzebowały o milion pielęgniarek więcej. W tym samym czasie zapotrzebowanie Kanady w tej materii wzrośnie o 68 tys.

- Migracja personelu medycznego w ramach UE jest ważnym problemem, ale jeszcze ważniejsza jest próba globalnej oceny sytuacji – uważa prof. Tony Butterworth z brytyjskiego Uniwersytetu w Lincoln, gość konferencji niedawnej konferencji w Warszawie, poświęconej roli europejskiego i krajowego dialogu społecznego w przekształceniach sektora zdrowotnego.

– Ponad 60 proc. spośród 20 tys. pielęgniarek z Filipin pracujących obecnie w Wielkiej Brytanii, zamierza wyemigrować za ocean. Podobnie jest w przypadku personelu medycznego z innych krajów azjatyckich. Miejsce docelowe tej emigracji to Ameryka - dodaje.


Zjawisko tej emigracji może stanowić zapowiedź poważnych problemów kadrowych, ponieważ emigranci są od dawna stałym elementem brytyjskiej struktury ochrony zdrowia. Tylko w latach 2005-2006 w tutejszym rejestrze umieszczonych zostało blisko 13 tys. pielęgniarek z Indii, Australii, Filipin i RPA (w tym samym czasie złożono ponad 53 tys. wniosków). W 2005 r. aż 37 tys. pielęgniarek z krajów zamorskich czekało w Anglii na praktyki niezbędne przed rejestracją. Oznacza to, że przed europejskimi pracodawcami stoi poważne wyzwanie. Muszą zatrzymać pracowników dobrymi warunkami pracy i płacy. Niezbędne są zatem poważne inwestycje.


Prof. Butterworth ocenia, że aż jedna trzecia brytyjskich pielęgniarek przekroczyła 50. rok życia. Maleje także migracja zarobkowa z innych krajów UE, do Anglii, a coraz większa liczba pracowników wraca do ojczyzny. Anglia musi zatem nie tylko oferować pracę kadrze medycznej z Europy i Azji, ale także zwiększyć fundusze na kształcenie własnych pielęgniarek. Kwoty te rosną od sześciu lat i każdego roku przybywa obecnie 19 tys. zarejestrowanych.


- Być może za dziesięć lat Wielka Brytania będzie potrzebowała zupełnie innej kadry medycznej niż ta, którą ma obecnie – podkreśla wykładowca z Lincoln. – Możliwe, że mniejsze będzie wówczas zapotrzebowanie szpitali, a większe opieki długoterminowej. Już dziś niezbędna jest w przypadku każdego kraju analiza danych na skalę międzynarodową. To jedyny sposób na podjęcie na czas odpowiednich kroków.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH