Ambitne plany MZ ws. systemowego leczenia bólu Fot. archiwum

Minister zdrowia Łukasz Szumowski obiecuje znieczulenia przy porodzie i poradnie leczenia bólu dla wszystkich pacjentów. Czy to się uda?

W strachu przed bólem porodowym eksperci upatrują rekordowo wysokiego współczynnika cięć cesarskich w Polsce (43 proc. wszystkich porodów, z których część to cięcia na życzenie). Zgodnie z raportem Fundacji Rodzić po Ludzku w 2015 r. znieczulenie zewnątrzoponowe w co trzecim szpitalu w ogóle nie było dostępne.

Brak znieczuleń do porodów nie wynika z chęci zaoszczędzenia (od 2015 r. płaci za nie NFZ, obecnie 432,64 zł) czy z niechęci do pacjentek. Przyczyną są braki kadrowe. W wielu, szczególnie wielospecjalistycznych, anestezjolog znieczula pacjentów na kilku oddziałach i zdarza się, że nie może znieczulić rodzącej, bo uczestniczy w operacji.

Brakuje też poradni leczenia bólu. W niektórych województwach dostanie się do nich graniczy z cudem – w 2016 r. na Podlasiu na 1,2 mln mieszkańców były zaledwie trzy, a na Pomorzu z 1,4 mln mieszkańców – cztery.

Choć nowelizacja ustawy o prawach pacjenta weszła w życie w maju 2017 r. (zagwarantowała chorym prawo do leczenia bólu), w wielu szpitalach nie jest respektowana.

Eksperci nie mają wątpliwości: powszechne leczenie bólu będzie kosztować. Tym bardziej że uprawnionych do niego lekarzy jest w Polsce niespełna 12 tys. Przyciągnięcie ich do publicznych szpitali będzie wymagało sporych pieniędzy. Anestezjolog zarabia nawet 120 zł za godzinę (przeciętnie ok. 90-100 zł).

Więcej: www.rp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH