Aktywność fizyczna na receptę? Na to nas nie stać Osoby starsze, które regularnie ćwiczyły dwa razy rzadziej korzystały z pomocy lekarskiej. Fot. archiwum

Prof. Zbigniew Gaciong z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zaznacza, że działanie dobroczynne aktywności fizycznej jest nie do przecenienia. Dlatego też, że we Francji tamtejszy NFZ będzie zwracał koszt aktywności fizycznej tym, którym lekarz przepisał ćwiczenia zamiast leków.

We Francji refundacja ćwiczeń fizycznych przepisanych przez lekarzy została wprowadzona od styczniu br.

Prof. Zbigniew Gaciong, konsultant krajowy w dz. hipertensjologii, podkreśla, że chociaż sport jest nie do przecenienia w prewencji chorób, to jednak nie może zastąpić leków. Wiadomo natomiast, że osoby aktywne fizycznie żyją dłużej i dłużej pozostają w zdrowiu. Aktywność fizyczna chroni też przed dalszym postępem choroby.

Prof. Gaciong w "Dzień Dobry TVN" przyznał jednak, że refundacja sportu jest bardzo kosztowna. Jeśli bowiem policzy się cenę godziny na siłowni, do tego doda się trenera, pod którego okiem pacjent powinien ćwiczyć, wówczas ta metoda nie okazuje się tania. Dlatego też, jak ocenia, na obecnym etapie nie stać polskiego systemu ochrony zdrowia na refundację takich kosztów.

Minimum wysiłku fizycznego, które sprzyja naszemu zdrowiu to 150 minut w tygodniu, najlepiej wykonywanego co najmniej 4 razy w tygodniu.

Przeprowadzone w Hiszpanii badanie wykazało, że osoby starsze, które regularnie ćwiczyły dwa razy rzadziej korzystały z pomocy lekarskiej w porównaniu do grupy kontrolnej, która nie korzystała z ćwiczeń fizycznych. 

Więcej: zdrowie.dziennik.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH