Akademia Czerniaka będzie walczyć z brakiem wiedzy nt. tego nowotworu

Wiedza Polaków na temat ryzyka związanego z czerniakiem jest słaba, przez co zbyt mało jest zgłoszeń czerniaka we wczesnych stadiach, kiedy łatwo z nim walczyć - ma temu zaradzić Akademia Czerniaka, którą zainaugurowano w środę (14 września) w Warszawie.

W Europie zachorowalność na czerniaka rośnie średnio o 10 proc. rocznie. Wśród Polaków zapadalność na ten nowotwór podwaja się co 10 lat - poinformował prof. Piotr Rutkowski z Centrum Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie. Polska ma też największy w Europie wskaźnik liczby zgonów w stosunku do liczby zachorowań. Eksperci oceniają, że na czerniaka najczęściej umierają ludzie, którzy nie myślą o sobie jako o grupie ryzyka.

- Uważają, że nie mają powodu, by się badać - tłumaczyła dr Monika Słowińska z Kliniki Dermatologii w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie. Słabą wiedzę Polaków odnośnie ryzyka i samego czerniaka potwierdziły badania OBOP, przeprowadzone w kwietniu 2011 roku na ponad tysiącu dorosłych. - Brak wiedzy na temat czerniaka i czynników jego ryzyka przejawiają najczęściej ludzie młodzi, którzy jednocześnie chętnie się opalają - oceniła Sławińska.

To m.in. do nich chcą dotrzeć inicjatorzy rozpoczętej w Warszawie akcji edukacyjnej - Akademii Czerniaka. Ta inicjatywa środowiska medycznego i pacjentów ma poprawić orientację Polaków w kwestii profilaktyki i możliwości wczesnego wykrywania czerniaka. - Chcemy pokazać zagrożenie, zachęcać do badań, przekonać, że lekarze umieją wykrywać wczesne czerniaki - mówiła Słowińska.

Jak unikać czerniaka? Przede wszystkim mądrze korzystać ze słońca i unikać solarium - radzili eksperci. - Naszym organizmom do wytworzenia niezbędnej ilości witaminy D wystarczy dziesięciominutowy pobyt na słońcu raz w tygodniu - przekonywał prof. Rutkowski. Podkreślał znaczenie kontroli skóry. Podstawowych oględzin można dokonać samemu - sprawdzić, czy pojawiają się nowe znamiona i czy zmieniają się starsze. Powód do niepokoju powinny dawać pieprzyki lub znamiona, które szybko się powiększają, są asymetryczne i o nierównych brzegach.

Ważna jest systematyczna kontrola, gdyż można mieć więcej niż jednego czerniaka. - Rekordzista miał ich siedemnaście. I nie były to przerzuty! - zauważyła dermatolog. Lekarze rodzinni teoretycznie mogliby choć raz na rok oglądać skórę swoich pacjentów. Niestety, "na razie wydają się niewystarczająco wyedukowani do wykrywania czerniaków" - przyznał prof. Rutkowski. Ocenił jednak, że ogólny dostęp do leczenia czerniaka w Polsce jest dobry, a wyniki, w porównaniu choćby do Niemiec - podobne.

Czerniak jest złośliwym nowotworem skóry. Kiedy się pojawi, rośnie szybko, dając wczesne i liczne przerzuty. Ryzyko wystąpienia czerniaka zwiększają przypadki tej choroby w rodzinie, duża liczba znamion barwnikowych na skórze, częste oparzenia słoneczne, długotrwałe przebywanie na słońcu i korzystanie z solarium. Na czerniaka szczególnie narażone są osoby o jasnej karnacji, niebieskich tęczówkach i włosach blond lub rudych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH