Ze stoma osobami miała kontakt 40-letnia Holenderka, u której w miniony czwartek (9 lipca) wykryto wirus Marburg, powodujący gorączkę krwotoczną. Chora i kontaktujący się z nią poddani zostali obserwacji.


Dotychczas wirus ten nie przedostał się w zainfekowanym człowieku z Afryki, gdzie występuje, do Europy. Holenderska turystka wróciła z 3-tygodniowej objazdowej eskapady po Ugandzie. Prawdopodobnie śmiertelnie groźnym wirusem (w 90 proc. przypadków) zaraziła się, gdy zwiedzała tamtejsze jaskinie. Przed rokiem u nietoperzy wykryto obecność wirusa Marburg.

Na szczęście kobieta wróciła do kraju – z końcem czerwca – nim wystąpiły objawy choroby; choroby na którą nie ma lekarstwa. Opiekujący się nią lekarze twierdzą, że choć jest bardzo chora, to jednak jej stan jest stabilny.

– Gdyby taki przypadek wystąpił w Polsce, to pacjent mógłby być prowadzony, na przykład, w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie. Inną sprawą jest diagnostyka. Ta mogłaby być wykonywana poza granicami kraju – wyjaśnia Rynkowi Zdrowia dr Elżbieta Kacprzak z Katedry i Kliniki Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych AM w Poznaniu.

Holenderskie władze sanitarno-epidemiologiczne zapewniają, że groźba rozprzestrzenienia się wirusa jest w tym konkretnym przypadku jest niewielka.

Wirus zawdzięcza swą nazwę niemieckiemu miastu Marburg (Hesja), gdzie odkryto go w 1967 roku. Spowodował on gorączkę krwotoczną u naukowców eksperymentujących ze szczepionkami przeciwko polio na małpach, makakach zielonych pochodzących z Ugandy. W tym samym czasie gorączka wystąpiła w laboratoriach we Frankfurcie i Belgradzie. W sumie wirusem zakażonych zostało 37 osób. W kwietniu 2005 nieznana dotąd odmiana tego wirusa pojawiła się w prowincji Uige w Angoli. Zmarły wówczas co najmniej 244 osoby.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH