Co łączyło Andropowa, Pinocheta i Presley'a? Wszyscy trzej chorowali na cukrzycę. Na dodatek mieli co najmniej nadwagę. Bo nadwaga i otyłość idą w parze z cukrzycą.

– Typ 2 cukrzycy sprzyja otyłości. Osiemdziesiąt procent chorych ma albo nadwagę, albo jest otyłych – przypomina prof. Janusz Gumprecht, diabetolog ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Szacuje się, że w Polsce na cukrzycę choruje od 700 tys. do 2 mln ludzi. Skąd takie rozbieżności? Ano stąd, że prawie co drugi chory nie wie, że... jest chory.

– Światowa Organizacja Zdrowia przestrzega przed epidemią cukrzycy. Liczba nowych zachorowań rośnie w dramatycznym tempie. Jeśli dziś mamy 171 mln chorych, to wg dr Roberta Beaglehole'a, dyrektora WHO ds. chorób przewlekłych, w 2030 r. na cukrzycę może chorować nawet 366 mln osób! – informuje prof. Gumprecht.

Profilaktyka kuleje

Wg prezesa Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, prof. Władysława Grzeszczaka poziom opieki nad chorymi na cukrzycę odbiega o tego, jak jest w innych krajach europejskich.

– Nie realizujemy skutecznie programów profilaktyki cukrzycy. Mamy bardzo nieefektywny system jej diagnozowania, bo zaledwie u 35 proc. cukrzyca jest wykrywana w trakcie rutynowego badania kontrolnego, u 28 proc. w związku ze złym samopoczuciem, a u 23 proc. – całkowicie przypadkowo. Dużym problemem, z jakim borykają się chorzy jest niski poziom refundacji nowoczesnych leków, które zapobiegają odległym powikłaniom oraz pozwalają prowadzić normalne, aktywne życie, również zawodowe.

Eksperci są zgodni co do tego, ze polityka diabetologiczna jest taka, jaka jest między innymi dlatego, że wyceny punktowe procedur są zbyt niskie, nie ma opieki nad ciężarnymi z cukrzycą, czy też brakuje funduszy na edukację chorych z cukrzycą.

– Priorytetem jest opracowanie Narodowego Programu Polityki Diabetologicznej – uważa prof. Gumprecht.

Mniej powikłań, mniej wydatków

W Polsce cukrzyca była (dane z 2005 r.) przyczyną 2% zgonów. Najwięcej umierało (60%) z powodu powikłań sercowo-naczyniowych oraz wypadków drogowych. Jeśli jednak cukrzyk zmarł na zawał serca, to w statystyce figuruje, jak ten, który umarł, bo miał zawał, a nie dlatego, że był on następstwem cukrzycy.

Leczenie powikłań (najczęściej mikronaczyniowych i makronaczyniowych) jest ok. 8–krotnie droższe niż leczenie samej cukrzycy. Kluczem do zmniejszenia kosztów cukrzycy jest więc ograniczenie ilości powikłań.

– Nakłady finansowe na opiekę medyczną nad chorymi na cukrzycę stanowią dwie składowe: koszt bezpośredni, na przykład leczenie szpitalne, oraz pośredni, na przykład koszty zwolnień i czasowej nieobecności chorego w pracy –wyjaśnia prof. Gumprecht. – Kilka lat temu roczny koszt leczenia pacjenta chorego na cukrzycę typu 2 wynosił ok. 9 tysięcy złotych. Proszę sobie przemnożyć to przez liczbę chorych!

(8)

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH