Zakład Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu skontrolował 12 tysięcy osób, które przebywają na zwolnieniach lekarskich. Według Michała Kuszyka z Komisji Trójstronnej, reprezentujący Konfederację Pracodawców Polskich, ZUS jeszcze intensywniej powinien wziąć się za kontrolę zwolnień lekarskich.

Jak wyniknęło z kontroli 1600 osób lekarze orzecznicy uznali za zdrowe i kazali im w trybie natychmiastowym wracać do pracy. Właśnie dzięki takim kontrolnym działaniom w ciągu ubiegłego roku ZUS zaoszczędził ponad milion złotych.

– Te zwolnienia są bardzo kosztowne, także dla pracodawcy. Gdy ludzie chorują, trudno utrzymać i planować organizację pracy. W mniejszych firmach łatwiej jest stwierdzić, kto przebywa na lewych zwolnieniach – mówi Janusz Prus, prezes Federacji Pracodawców Polski Zachodniej.

Powodów z jakich pracownicy idą na zwolnienia lekarskie jest wiele. Przede wszystkim konflikt z szefem ma tutaj duże znaczenie. Pracownicy zwolnieniem lekarskim ratują się również przed utratą pracy. Liczą, że na zwolnieniu przetrwają kryzys i pracodawca ich nie zwolni.

Osoby, które zostały skontrolowane zostały wytypowane przez komputer. W czasie kontroli lekarze orzecznicy sprawdzają dokumentację chorych.

Według Michała Kuszyka z Komisji Trójstronnej, reprezentujący Konfederację Pracodawców Polskich, ZUS jeszcze intensywniej powinien wziąć się za kontrolę zwolnień lekarskich.

– Wielu menedżerów i ludzi świetnie zarabiających ucieka w chorobę. Jest to chory proceder. Bo trzeba im płacić z naszych kieszeni olbrzymie pieniądze – mówi Gazecie Wrocławskiej Michał Kuszyk.

Lekarze w różny sposób podchodzą do wystawiania tzw. lewych zwolnień. Mówią, że wystawienie zwolnienia na dłużej niż miesiąc jest bardzo ryzykowne i przeważnie wiąże się to z kontrolą ZUS.  

– Wielu pacjentów symuluje i dostaje zwolnienia. Nie mamy wielu sygnałów, że lekarze wystawiają lewe zwolnienia. W takich sytuacjach zawsze można pociągnąć lekarza do odpowiedzialności karnej, cywilnej czy zawodowej – przyznaje Tomasz Korkosz z Naczelnej Izby Lekarskiej.

Każdy chory ma obowiązek dostarczenia zwolnienia lekarskiego w ciągu siedmiu dni po jego otrzymaniu. Jeżeli tego nie zrobimy, ZUS obniży chorobowe o 25 procent. W 2007 roku we Wrocławiu 2077 osobom obniżono tzw. chorobowe. ZUS zaoszczędził na tym 124 tys. zł. Zdaniem Elżbiety Kurek z ZUS kontrole będą kontynuowane. Pozwalają bowiem wyeliminować nieuczciwych pracowników i tym samym zaoszczędzić dużą sumę pieniędzy. Jak twierdzi Kurek za wystawianie fałszywych zwolnień powinni odpowiadać zarówno pacjenci jak i lekarze.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH