USA: po fatalnym starcie wzrost zainteresowania polisami Obamacare

Poniedziałek (31 marca) jest ostatnim dniem, kiedy Amerykanie mogą zapisywać się po polisy zdrowia w ramach reformy Obamacare, jeśli chcą uniknąć kary. Po fatalnym starcie jesienią, giełdy ubezpieczeń przeżywają teraz oblężenie, ale sukces reformy wciąż jest niepewny.

Według ostatnich dostępnych danych po nowe prywatne polisy zapisało się do minionego czwartku nieco ponad 6 mln osób. To poniżej celu stawianego przez administrację, jakim było 7 mln do końca marca, ale dobry wynik zważywszy na ogromne problemy techniczne, jakie towarzyszyły startowi reformy jesienią ubiegłego roku.

- Będziemy znacznie powyżej 6 mln. Gdybym wam to powiedział w październiku lub listopadzie, to wybuchlibyście śmiechem - powiedział na poniedziałkowym briefingu rzecznik Białego Domu Jay Carney.

To przekonanie wynika z faktu, że w ostatnich dniach oferujące polisy tzw. giełdy ubezpieczeń przeżywają prawdziwe oblężenie. Federalną stronę internetową HealthCare.gov - którą rząd prowadzi dla tych rządzonych przez Republikanów stanów, które odmówiły utworzenia własnej giełdy - odwiedziło w sobotę i niedzielę ok. czterech milionów osób. W poniedziałek przeciążenie było tak duże, że strona znowu zablokowała się na kilka godzin. Do centrum telefonicznego zadzwoniło w niedzielę więcej osób zainteresowanych polisami niż przez cały luty.

Jeśli nieubezpieczeni, a posiadający pracę Amerykanie nie zapiszą się do końca dnia po polisy, wówczas zapłacą karę w postaci specjalnego podatku uzależnionego od wysokości dochodów (min. 95 USD). Administracja USA zdecydowała, że wystarczy, że chętni rozpoczną w poniedziałek procedurę, a ostatecznie zapłacą za polisy później.

Obamacare, jak powszechnie nazywa się przyjętą w 2010 r. przez Kongres reformę (Affordable Care Act), uważana jest za najważniejszy projekt prezydenta Baracka Obamy. Z sondaży wynika jednak, że reforma wciąż nie cieszy się sympatią Amerykanów, w zależności od badania jest jej przeciwnych 43-46 proc. respondentów.

Wiele osób, które miało wcześniej polisy, skarżyło się, że z powodu reformy ich ceny wzrosły, bo rozszerzony został obowiązkowy zakres ubezpieczenia. By wyjść im naprzeciw, rząd zgodził się, że przez dwa lata możliwe będzie zachowanie starych polis. Ale dla części osób ceny spadły, co tłumaczy się m.in. wzrostem konkurencji na giełdach ubezpieczeń. Głównymi beneficjentami są jednak osoby chore i starsze, którym dotychczas firmy ubezpieczeniowe odmawiały polis lub kazały sobie za nie płacić znacznie więcej. Reforma tego zakazała.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH