Świętokrzyski NFZ zapowiada szczegółową kontrolę czasu, jaki lekarz poświęca pacjentowi. Jeśli będą nieprawidłowości, szpital może stracić umowę z płatnikiem. Dyrektorzy obawiają się, że w wyniku działań NFZ zwiększą się kolejki do specjalistów.

Dyrekcja świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia zdecydowała, że będzie teraz szczegółowo kontrolować czas, jaki lekarz poświęca pacjentowi. Chodzi o wizyty u specjalistów oraz drogie porady diagnostyczne, jak np. korzystanie z tomografu czy rezonansu magnetycznego. Informacja o tym wzburzyła dyrektorów świętokrzyskich szpitali – podaje Gazeta Wyborcza.

–  My oczywiście możemy się dostosować do tych zaleceń, ale gdzie pójdą pacjenci, których nie przyjmiemy? – pyta Bolesław Rylski, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.

Teraz w przypadku porady specjalistycznej lekarz powinien poświęcić pacjentowi 15-20 minut. Kontrolerzy z NFZ zamierzają sprawdzić teraz, w jakich godzinach pracował lekarz i ilu w tym czasie przyjął pacjentów.

– To wcale nie będzie takie proste. Czasami moi lekarze wolą zostać po godzinach i przyjąć wszystkich chorych. Pracownicy Funduszu nie wezmą pod uwagę, że zostali dłużej, ale będą mieli pretensje o zbyt dużo pacjentów przyjętych w regulaminowym czasie – podkreśla Wojciech Przybylski, dyrektor szpitala w Końskich.

Beata Szczepanek, rzecznik prasowy świętokrzyskiego oddziału NFZ twierdzi, że decyzja, która pojawiła się w formie komunikatu na stronie internetowej Funduszu, wydana została w trosce o dobro pacjenta.

– Chcemy przypomnieć świadczeniodawcom o prawidłowym sposobie rozliczania wykonania poszczególnych porad - zapewnia. I zaznacza, że nie ma to nic wspólnego z groźbą wzrostu kolejek do specjalistów czy przekroczeniem limitów.

Dyrektorzy szpitali uważają jednak, że decyzja NFZ związana jest z ogromną liczbą nadwykonań, które mają na swym koncie szpitale. Lecznice dostały mniejszy kontrakt, niż było zapotrzebowanie, ale mimo to przyjmowały pacjentów.

Zapowiedzą kontroli oburzony jest tez dyrektor szpitala dziecięcego.

– Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Najwyraźniej NFZ szuka brakujących w budżecie pieniędzy. I nie mam wątpliwości, że to znacznie utrudni pacjentom leczenie – podkreśla Włodzimierz Wielgus, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH