Studenci, którzy pracowali, mogą mieć problem z ubezpieczeniem zdrowotnym Osoba, która nie jest pewna, czy jest ubezpieczona, powinna sprawdzić w najbliższej przychodni, czy ma ubezpieczenie zdrowotne Fot. Archiwum RZ

Studenci, którzy podejmowali pracę i już ją zakończyli, powinni sprawdzić, czy są ubezpieczeni. Może się bowiem okazać, że za leczenie słono zapłacą. NFZ zwraca uwagę, że czasem student o uzyskanie prawa do świadczeń zdrowotnych musi zadbać sam.

Beata Pieniążek-Osińska z biura komunikacji społecznej NFZ poinformowała PAP, że "student podejmujący pracę - na umowę o pracę - w okresie wakacji, uzyskuje na okres zatrudnienia swój własny tytuł do ubezpieczenia, a tym samym powinien zostać wyrejestrowany z (dotychczasowego - PAP) ubezpieczenia, np. przez rodziców. Po zakończeniu pracy, pracodawca też wyrejestruje takiego studenta z ubezpieczenia zdrowotnego. Wówczas powinien on przypomnieć rodzicom, aby ponownie zgłosili go jako członka rodziny" - informuje PAP Nauka w Polsce.

W rozmowie z PAP przewodniczący Parlamentu Studentów RP (PS RP) Mateusz Mrozek ostrzegł, że z ubezpieczenia wyrejestrowani mogą być nie tylko studenci, którzy pracowali na podstawie umowy o pracę, ale i ci, którzy pracowali na podstawie umowy zlecenia. Dodał, że informacja, że po zakończeniu pracy ciągle się studiuje, nie przechodzi do ubezpieczyciela automatycznie.

Biuro prasowe MZ poinformowało, że na razie Narodowy Fundusz Zdrowia "nie dysponuje danymi, które pozwoliłyby ustalić, czy dana osoba posiada status studenta". Zdaniem Mateusza Mrozka rozwiązaniem problemu mogłoby być sprzężenie baz danych o osobach ubezpieczonych z bazą POL-on resortu nauki, w której zbierane są informacje o studentach. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że do bazy Centralnego Wykazu Ubezpieczonych nie są przekazywane dane gromadzone w systemie POL-on.

Resort zdrowia poinformował jednak PAP, że zostały podjęte prace, których celem jest udostępnienie NFZ wybranych informacji o statusie studenta, które są w posiadaniu resortu nauki.

- Alarmujemy od dawna, ale ciągle jeszcze wpływają do nas informacje od studentów, którzy np. złamali rękę albo byli hospitalizowani z powodu zapalenia płuc i w szpitalu dowiedzieli się, że nie są ubezpieczeni. A za leczenie muszą zapłacić kilka czy też kilkanaście tysięcy złotych - mówił PAP Mateusz Mrozek. Podkreślił, że w takiej sytuacji nie ma już wyjścia - studenci za leczenie muszą zapłacić.

Według przewodniczącego PS RP problem ten pojawił się w momencie wprowadzenia systemu eWUŚ. - Na początku przymykano oko i leczono nieubezpieczonych studentów, a teraz - już nie - dodał.

Zdaniem biura prasowego MZ, aby "podjęcie pracy nie powodowało utraty prawa do świadczeń z tytułu kształcenia się, konieczna byłaby zmiana ustawy o świadczeniach". Studenci mają już projekt nowelizacji, która wyeliminowałaby ten problem i zamierzają go wkrótce zaproponować.

Więcej: naukawpolsce.pap.pl

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH