Do oddziału NFZ w Gdańsku wpłynęło w ubiegłym roku 441 skarg od pacjentów. To o 110 więcej niż w roku 2007. Pacjenci skarżą się najczęściej na utrudnienia w dostępie do specjalisty i badań diagnostycznych, odmowę przyjęcia do szpitala czy zmianę terminu operacji bez podania przyczyny - pisze Dziennik Bałtycki.

Ustnych skarg nikt nie jest w stanie policzyć. Jadwiga Styczeń, rzecznik prawa pacjenta w pomorskim NFZ, odbiera dziennie od 10 do 20 interwencyjnych telefonów.

Od 1 stycznia br. skargami pisemnymi zajmuje się w funduszu Wydział Spraw Świadczeniodawców.

- Każda sprawa jest dokładnie analizowana, a następnie szczegółowo wyjaśniana z udziałem świadczeniodawcy - tłumaczy Mariusz Szymański, rzecznik prasowy NFZ w Gdańsku. - Często dyscyplinująca wymiana korespondencji między NFZ a przychodnią czy szpitalem wystarczy, by dyrekcja placówki problem wyjaśniła, a pacjent uzyskał poradę, czy doczekał się zabiegu.

Najwięcej skarg, które wpłynęły do oddziału, bo aż 149, dotyczyło w ub. roku ograniczonego dostępu do świadczeń. - Tego, że trudno zarejestrować się do specjalisty, że długo trzeba czekać na wykonanie protezy stomatologicznej, że szpital zmienia termin hospitalizacji bez uzasadnienia - wylicza Mariusz Szymański.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH