Pacjencie, piłeś? Płać za leczenie

  • Gazeta Pomorska/Rynek Zdrowia
  • 2009-09-21 10:06:00

Zgodnie z ustawą o ZOZ-ach za świadczenia zdrowotne udzielone osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości publiczny zakład opieki zdrowotnej pobiera opłatę niezależnie od uprawnień do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, jeżeli jedyną i bezpośrednią przyczyną udzielonego świadczenia było zdarzenie spowodowane stanem nietrzeźwości tej osoby.

Przepis tej ustawy, obowiązujący od czterech lat, szpitale wprowadzają w życie z oporami. Marek Nowak, dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu wydał wewnętrzne zarządzenie, zgodnie z którym już na izbie przyjęć pijanych pacjentów kieruje się na badanie krwi. Przy wyjściu ze szpitala otrzymują oni fakturę za leczenie, oczywiście tylko w przypadku, gdy bezpośrednią przyczyną, np. kontuzji, której doznali, był alkohol -pisze Gazeta Pomorska.

Jak twierdzi Marek Nowak, nie ma odstępstw od tej zasady. Faktury za leczenie otrzymało już kilkudziesięciu pacjentów. W przypadku nie uregulowania należności za leczenie, sprawa trafia do sądu.

Podobne zwyczaje i obowiązek płacenia za leczenie przez pacjenta, który np. skręcił nogę, bo był po kielichu, wprowadzono również w innych szpitalach, w tym w Szpitalu Uniwersyteckim im. Jana Biziela w Bydgoszczy. Tu jednak jest gorzej z realizacją przepisu niż w Grudziądzu. Kamila Wiecińska - rzecznik prasowy szpitala, choć przyznaje, że sam pomysł jest dobry, to  wyjaśnia, że część pacjentów, gdy się dowiaduje, że będzie musiała zapłacić za leczenie, chce wyjść ze szpitala. A szpital nie może na to pozwolić, bo odpowiada za ich życie. Dlatego też w szpitalu im. Jana Biziela dotychczas nie wystawiono żadnej faktury, np. kontuzjowanym pacjentom w upojeniu alkoholowym.

Możliwość wprowadzenia odpłatności za usługi medyczne, świadczone pijanym pacjentom rozważają inne szpitale, w tym Szpital Uniwersytecki im. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy oraz Wojewódzki Szpitala Zespolony w Toruniu. Andrzej Wiśnicki  - dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu uznał jednak, że wystawianie faktur np. alkoholikom mija się z celem, ponieważ należności za leczenie od nich i tak się nie wyegzekwuje.

A leczenie osoby w upojeniu alkoholowym jest kosztowne, zwłaszcza gdy w grę wchodzi pijany małolat, o czym pisał niedawno portal rynekzdrowia.pl. Intensywna terapia, odtrucie, badanie krwi na alkohol, wcześniej dodatkowa diagnostyka dają łącznie ponad 3 tys. złotych

Jolanta Jesionowska - główna specjalistka ds. kontraktowania usług medycznych w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpital Dziecięcym w Kielcach mówi, że szpital musi dokładać do takich pacjentów. NFZ za wszystko nie zapłaci, bo u takiego pacjenta na OIOM-ie trudno wyrobić odpowiednią liczbę punktów.
Dyrekcja szpitala rozważała nawet możliwość pobierania opłat za część leczenia od rodziców pijanych dzieci, ale po konsultacji z prawnikami zrezygnowała.

Czytaj więcej:    Szpital Uniwersytecki im. Jurasza w Bydgoszczy | Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu | Regionalny Szpital Specjalistyczny im. Wł. Biegańskiego w Grudziądzu | Marek Nowak | Kamila Wiecińska | Szpital Uniwersytecki im. Biziela w Bydgoszczy | Jolanta Jesionowska | Andrzej Wisnicki | koszty leczenia pijanych pacjentów | pijany pacjent | opłata za leczenie pijanych pacjentów | pobieranie opłat za leczenie pijanych pacjentów | faktura za leczenie

 

Komentarze (4)
  1. Masakra
    • 2009-10-10
    • 17:21:18
    • ~ja
    niewiedzą jak ściągać kasę od ludzi na swoje długi,ktos wypije lampke wina czy jedno piwo i dostanie 1 wszy raz w życiu zawał czy złamie sobie nogę to jest już pijakiem i choć jest ubezpieczony to musi zapłacić za leczenie,skandal!!tylko Grudziądz mógł takie coś wprowadzić dla swoich własnych potrzeb czyli ZADŁUŻEŃ eh tam zajmijcie się tymi pijakami i bezdomnymi bo dla niech jest zawsze pomoc a dla tych normalnych jej niema,pierw wprowadzili zmiany w becikowym żeby zarobić na nas to teraz sobie Grudziądz wymyśla płacenie za leczenie''pijaków''
  2. Narkomani, palacze i samobojcy za darmo!
    • 2009-10-05
    • 04:53:50
    • ~Brossard
    Ustep 4 artykulu 33 Ustawy o Zakladach Opieki Zdrowotnej nie powinien w ogole znalesc sie w Ustawie z powodu swojej nieefektywnosci. Stwierdza on, ze oplate za leczenie mozna pobierac tylko wtedy kiedy alkohol byl “jedyna i bezposrednia przyczyna” wystapienia stanu wymagajacego leczenia. To sformulowanie sprawia, ze nieslychanie trudno jest udowodnic powyzsza sytuacje. Wiadomo, ze jedynym i bezposrednim skutkiem naduzycia alkoholu jest kiedy delikwent zwymiotuje po wodce (a i to mozna przypisac zatruciu zakaska). We wszystkich innych przypadkach mozna sie dopatrzyc zespolu przyczyn, a w takich okolicznosciach ustawa nie moze byc zastosowana. Pan Marek Nowak ze szpitala w Grudziadzu, jesli jest takze lekarzem, powinien sie raczej zajac leczeniem niz traceniem czasu na egzekwowanie prawa do czego nie ma ani uprawnien ani, zapewne, kwalifikacji. Pan Nowak ujrzal pewnie krew w oczach na widok pijaka, ktory spadl z drabiny i zada opatrzenia. Nie dziwie sie, bo sam nie lubie pijakow. Dziwie sie natomiast, ze p. dyrektor, w zacietrzewieniu, stracil zdolnosc racjonalnego myslenia i postanowil ukarac nieszczesnika kara nieproporcjonalna do zbrodni nie sprawdzajac ani okolicznosci wypadku (czy np. nie zostal z drabiny zepchniety, powiedzmy przez poryw wiatru albo rownie pijanego kolege) ani, co za tym idzie, stosowalnosci ustawy. Wiadomo, ze z drabiny spadaja rowniez ludzie calkiem trzezwi a nawet pobozni. Musza byc wiec po temu jakies przyczyny. Zreszta samo lazenie po drabinie jest czynnoscia niebezpieczna, moze nawet bardziej niebezpieczna niz wspinanie sie po gorach, a wiec alkohol moze byc dodatkiem ale niekoniecznie jedyna przyczyna wypadku. Zawsze sadzilem, ze w tle etyki lekarskiej jest gdzies wpisany przyklad biblijnego dobrego Samarytanina. Jakos nie moge sobie wyobrazic tego litosciwego czlowieka zapytujacego biedaka, ktorego zamierza opatrzyc: „Czys ty aby bracie nie naduzyl wczesniej wina, bo jak tak, to przepraszam bardzo ale ja pijaczkow nie opatruje. No chyba, ze za pieniadze (duze)“. Pan Nowak zapewne wsadzilby mu najpierw alkomat do buzi. Jest jeszcze jeden aspekt calej sprawy. Dlaczego ustawa wymienia tylko nietrzezwych a pomija np. narkomanow, palaczy, syfilitykow, ryzykantow i cala rzesze innych, ktorzy z powodu zlego prowadzenia, niefrasobliwosci, zlosliwosci badz glupoty doprowadzili sie do choroby lub okaleczenia i wymagaja leczenia na koszt podatnika? Odpowiedz wydaje sie dosc prosta. W kazdym spoleczenstwie wystepuje caly szereg zachowan decydujacych o caloksztalcie naszej kultury. Czesc tych zachowan jest przyjmowanych z szacunkiem, czesc jest akceptowanych, czesc tylko tolerowanych. Zachowania nie tolerowane sa zakazane przez prawo. Uzywanie alkoholu nie jest zakazane (poza wyjatkami szczegolnymi jak prowadzenie pojazdow pod wplywem alkoholu). Wchodzenie na drabine po uzyciu alkoholu nie jest regulowane zadnym aktem prawnym. Dobrze byloby zeby p. Nowak zastanowil sie co bedzie jesli sad wszystkie wniesione przez niego sprawy odrzuci (bo w swietle ustawy powinien to zrobic) i kto poniesie koszta sadowe, koszta sledztwa, obrony i scigania. Czy aby sam p. Nowak nie zostanie pociagniety przed sad za masowe wnoszenie frywolnych oskarzen i zaklocanie pracy sadu.
  3. Pacjencie, piłeś? Płać za leczenie
    • 2009-09-22
    • 20:02:29
    • ~tomek
    A ja mam jedno pytanko? Jeśli człowiek nie może jeździć samochodem tzn prowadzić go mając 0.2 promila bo to już ma swoje konsekwencje prawne to jak ma być z chodzeniem by nie płacić zaleczenie w szpitalu jak mi się coś stanie? Proszę o wytłumaczenie . Pijak płaci za leczenie ja się pytam kto jest pijak jak jazda samochodem to 0.2 promila i pijak
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetarów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Odwiedź nasze
pozostałe portale:
wnp.pl portalspozywczy.pl dlahandlu.pl rynekaptek.pl portalsamorzadowy.pl nasze-zyski.pl
Inne
wydawnictwa:
nowy przemysł rynek spożywczy
Copyright by Rynek Zdrowia