NFZ gra z POZ w zielone i czerwone

Jarosław Wanecki, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Płocku, uważa, że NFZ z automatu wykreśla z systemu tych pacjentów, którzy w eWUŚ wyświetlali się na czerwono, nawet jeśli są to pacjenci, którzy wcale nie utracili prawa do leczenia w ramach ubezpieczenia zdrowotnego.

Do końca ub. roku każdy pacjent miał opłaconą przez NFZ tzw. składkę kapitacyjną i niezależnie od tego, na jaki kolor "świecił się" w eWUŚ, był leczony, bo Fundusz za to płacił - tłumaczy Jarosław Wanecki. - Jednak po 1 stycznia sytuacja się zmieniła.

Jak wyliczyli lekarze, w rozesłanych do przychodni spisach osób, za które NFZ nie będzie już zwracał pieniędzy, jest prawie trzy miliony ludzi, a to oznacza wykluczanie z systemu 7,5 proc. wszystkich pacjentów. Wszystko dzieje się kosztem przychodni POZ i zabrania możliwości leczenia co 12. Polaka.

Polemizuje z tym poglądem Andrzej Troszyński, rzecznik mazowieckiego NFZ. Zawraca uwagę, że eWUŚ nie wykreśla pacjentów w sposób automatyczny. Pacjent, który w eWUŚ ma status nieubezpieczonego (czerwony kolor), a przedłoży oświadczenie, że posiada prawo do bezpłatnych świadczeń (lub jakikolwiek inny dokument potwierdzający to prawo), ma trzy miesiące na wyjaśnienie i ewentualną zmianę swojego statusu. Twierdzenie, że NFZ korzysta z tego, uznając że zaoszczędzi co najmniej 7,5 proc. kwot przeznaczonych na POZ jest bezpodstawne. NFZ może płacić jedynie za rzeczywistych pacjentów z list lekarzy POZ - podkreśla Troszyński.

Czytaj: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH